Po śmierci jednej z podopiecznych Fundacji Cancer Fighters część mediów popełniła bolesny błąd. Pomylono dwie dziewczynki o tym samym imieniu i błędnie ogłoszono śmierć Mai Mecan, znanej z „dissu na raka” nagranego z Bedoesem. Dziewczynka, która wciąż walczy o zdrowie w szpitalu, musiała sama wydać oświadczenie i zdementować doniesienia o własnej śmierci.

O Mai Mecan usłyszała cała Polska wiosną 2026 roku za sprawą akcji charytatywnej, w którą zaangażowali się Bedoes i Łatwogang. Tym większy wstrząs wywołała fałszywa informacja o jej śmierci, która obiegła sieć w miniony weekend. Problem w tym, że była całkowicie nieprawdziwa.

Skąd wzięła się pomyłka

Źródłem zamieszania okazała się tragiczna zbieżność. Pod opieką Fundacji Cancer Fighters było dwoje dzieci o tym samym imieniu - Maja Gadowska i Maja Mecan. Obie zdobyły rozpoznawalność dzięki piosenkom nagranym w trakcie leczenia. Maja Mecan wystąpiła w utworze z Bedoesem, a Maja Gadowska nagrała piosenkę z Łatwogangiem.

W piątek fundacja przekazała smutną wiadomość o śmierci Mai. W pierwszym komunikacie nie padło jednak nazwisko dziewczynki. To wystarczyło, by w pogoni za szybką publikacją część redakcji założyła, że chodzi o Maję Mecan, i błędnie ogłosiła jej śmierć. W rzeczywistości zmarła Maja Gadowska.

Oświadczenie samej dziewczynki

Gdy fałszywe doniesienia zaczęły się błyskawicznie rozprzestrzeniać, a na profilach Mai Mecan pojawiały się kondolencje, głos musiała zabrać sama zainteresowana. Na swoim instagramowym profilu opublikowała krótkie oświadczenie.

Przekazała w nim, że żyje, wciąż przebywa w szpitalu i nadal walczy o powrót do zdrowia. Podkreśliła, że to nie ona odeszła, i podziękowała za każde otrzymane wsparcie. Pod postem pojawiły się setki komentarzy dodających dziewczynce sił do dalszej walki.

Reakcja Bedoesa

Na całą sytuację zareagował też Bedoes, który nagrał z Mają jej najgłośniejszy utwór. Raper zaapelował, by nie powielać nieprawdziwych informacji, i wprost przypomniał, że pod opieką fundacji były dwie dziewczynki o tym samym imieniu. Wysłał przy tym Mai Mecan słowa wsparcia, jednocześnie oddając hołd zmarłej Mai Gadowskiej.

Pomyłka, która zraniła dwie rodziny

Część serwisów szybko zareagowała na błąd. Niektóre redakcje opublikowały sprostowania i przeprosiny, inne po cichu zmieniły tytuły lub usunęły materiały. Sprawa pokazała jednak, jak łatwo w pośpiechu za kliknięciami można wyrządzić realną krzywdę.

Najboleśniejszy jest przy tym drugi wymiar tej pomyłki. Rodzice Mai Gadowskiej naprawdę stracili córkę i zamiast w spokoju żegnać dziecko, musieli patrzeć, jak w sieci myli się jej historię, nazwisko i zdjęcia z inną dziewczynką. Jedna redakcyjna pomyłka uderzyła więc w dwie rodziny naraz.

Aktualny stan

Maja Mecan pozostaje w szpitalu i kontynuuje leczenie. Dziewczynka, która stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Fundacji Cancer Fighters, nie poddaje się i wciąż walczy o zdrowie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Na koniec procesu Łukasz Żak przeprosił poszkodowaną, że zabił jej męża, a ją ranił
Na koniec procesu Łukasz Żak przeprosił poszkodowaną, że zabił jej męża, a ją ranił
Wiozła syna na naukę jazdy, wpadła na akcji "Trzeźwość". 49-latka wydmuchała prawie promil
Wiozła syna na naukę jazdy, wpadła na akcji "Trzeźwość". 49-latka wydmuchała prawie promil