Nagranie z sobotniego wypadku w Ząbkach trafiło do sieci i pokazuje dokładnie, jak doszło do tragedii. Kierowca Hondy z prawego pasa - przeznaczonego do skrętu w prawo - nagle zjeżdża w lewo i próbuje zawrócić. Prosto pod jadące swoim pasem Audi. Nie żyją dwaj młodzi mężczyźni.
Co pokazuje nagranie
Zapis pochodzi z kamerki samochodowej kierowcy jadącego tym samym pasem co Honda. Na sygnalizatorze wyświetlało się zielone światło dla jadących prosto. Wtedy rozpędzone Audi uderza w zawracającą Hondę z ogromną siłą, następnie zderza się ze słupem sygnalizacji świetlnej - z auta odpadają części.
Audi rozerwane na dwie części
Do zderzenia doszło w sobotę 7 czerwca, około godz. 19:40, na ulicy Piłsudskiego w Ząbkach, na odcinku drogi wojewódzkiej nr 631, w rejonie skrzyżowania z ulicą Szwoleżerów. W wyniku uderzenia Audi zostało wyrzucone w górę, uderzyło w znak i sygnalizację świetlną i zostało rozerwane na dwie części. Fragmenty auta uszkodziły dodatkowo pojazdy jadące z przeciwka - Toyotę i Forda.
Jeden z mężczyzn wypadł z pojazdu, drugi został zakleszczony we wraku. Jedną z osób reanimowano na miejscu. Na miejscu pracowało 5 zastępów straży, 5 karetek i śmigłowiec LPR.
Dwaj młodzi mężczyźni nie żyją
Audi podróżowało trzech mężczyzn w wieku od 22 do 24 lat. Dwóch z nich - 22- i 23-latek - zmarło mimo udzielonej pomocy medycznej po przewiezieniu do szpitala. Trzecia osoba walczy o życie.
Kierowca Hondy zatrzymany
Hondę prowadził 37-letni obywatel Turcji - posiadał prawo jazdy i był trzeźwy. Mimo to policja go zatrzymała. Auto było wykorzystywane do przewozu osób na aplikację. Wszczęte zostało postępowanie mające wyjaśnić przyczyny wypadku.
Nagranie nie pozostawia wątpliwości co do przebiegu zdarzenia. Sprawę wyjaśni prokuratura.