Sprawa wypadku na przejeździe kolejowym w Częstochowie przybrała obrót, którego nikt się nie spodziewał. Zarzuty usłyszał 47-letni kierowca miejskiego autobusu, który stał za Oplem w kolejce do przejazdu.

Do wypadku doszło 20 czerwca na przejeździe w rejonie ulic Głównej i Małej Warszawki, w dzielnicy Gnaszyn, o czym pisaliśmy TUTAJ

Opel wjechał pod pociąg towarowy

Przypomnijmy przebieg zdarzenia. Oplem Zafirą podróżowało dwóch nastolatków - 16 i 19 lat. Auto wjechało na przejazd mimo nadawanego czerwonego sygnału i uderzył w nie pociąg towarowy.

Obaj młodzi mężczyźni odnieśli poważne obrażenia i trafili do szpitala. 19-letni kierowca do niedawna nadal był hospitalizowany, 16-latek wrócił już do domu.

Początkowo za odpowiedzialnego uznano kierującego Oplem. Ale prokuratura przyjrzała się też nagraniom pokazującym, co działo się za nim.

Podjeżdżał na niewielką odległość

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ, po przejrzeniu monitoringu z autobusu, wyłączyła do odrębnego postępowania wątek dotyczący kierowcy MPK.

Pierwszy zarzut to sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek, chodzi o podjeżdżanie autobusem na niewielką odległość do stojącego przed przejazdem Opla. W praktyce - o ponaglanie młodego kierowcy, który czekał przed torami.

Chwilę później Opel ruszył i znalazł się pod pociągiem.

Nie zatrzymał się, żeby pomóc

Drugi zarzut dotyczy nieudzielenia pomocy osobom znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zdaniem śledczych 47-latek był bezpośrednim świadkiem zderzenia. Mimo to oddalił się z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy rannym nastolatkom.

Kierowca nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Dozór, kaucja i zawieszenie w zawodzie

Prokurator zastosował wobec 47-latka trzy środki zapobiegawcze - dozór policji, poręczenie majątkowe w wysokości 5 tysięcy złotych oraz zawieszenie w wykonywaniu zawodu.

Za zarzucane mu czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Wątek dotyczący zachowania 19-letniego kierowcy Opla na drodze został wyłączony do odrębnego postępowania. Prokuratura w sprawie kierowcy autobusu nie rozstrzyga jego odpowiedzialności za samo wjechanie na tory.

Kilka godzin paraliżu

Skutki wypadku odczuł cały region. Ruch kolejowy był wstrzymany przez kilka godzin. PKP Intercity wprowadziło objazdy, a przewoźnicy regionalni uruchomili komunikację zastępczą.

Opóźnionych zostało 50 pociągów pasażerskich - łącznie o 1405 minut - oraz 4 pociągi towarowe z opóźnieniem 564 minut.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Stanowski ujawnił, ile zapłacili za wynajem autokaru na akcję Łatwoganga. Kwota wielu zaskoczyła
Stanowski ujawnił, ile zapłacili za wynajem autokaru na akcję Łatwoganga. Kwota wielu zaskoczyła
Zaatakowała nastolatki z Ukrainy na placu zabaw w Legnicy. 26-latka usłyszała zarzuty, grozi jej 7,5 roku
Zaatakowała nastolatki z Ukrainy na placu zabaw w Legnicy. 26-latka usłyszała zarzuty, grozi jej 7,5 roku