Po latach sporów o konie z Morskiego Oka zapadła konkretna decyzja. Od 1 września fasiągi będą kończyć kurs przy Wodogrzmotach Mickiewicza, a nie jak dotąd na Polanie Włosienica. Trasa pracy zwierząt skróci się z około 6,9 do 2,9 kilometra, czyli o ponad połowę. Konie znikną tym samym z najbardziej stromego odcinka słynnej drogi, a ich rolę mają stopniowo przejmować busy elektryczne.

Konie zjadą z najtrudniejszego odcinka

O zmianie poinformował Tatrzański Park Narodowy, a potwierdziła ją na konferencji prasowej ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. "Konie znikną z tej najbardziej stromej i najtrudniejszej części trasy do Morskiego Oka, czyli powyżej Wodogrzmotów Mickiewicza. Będą kursować tylko w najbardziej płaskiej części trasy między Palenicą a Wodogrzmotami", mówiła szefowa resortu, podkreślając, że skrócenie trasy było jej osobistym zobowiązaniem.

Wrześniowa zmiana ma formalnie status pilotażu. TPN chce sprawdzić w praktyce, jak funkcjonują zaprzęgi kończące bieg przy Wodogrzmotach, i wspólnie z przewoźnikami dopracować zasady kursowania w nowym układzie. Kolejne etapy będą zależały od pierwszych doświadczeń, kierunek zmian wydaje się jednak przesądzony.

To efekt porozumienia zawartego w lutym 2025 roku przez park, ministerstwo, tatrzańskie samorządy i stowarzyszenie przewoźników. Docelowy model zakłada, że konie pozostaną na krótkim, łagodnym odcinku jako element góralskiej tradycji, a dalszą część drogi do Włosienicy obsłuży w pełni transport elektryczny.

E-busy przejmą górny odcinek

Park mocno stawia na rozbudowę elektrycznej floty. Obecnie TPN dysponuje czterema e-busami, ale trwa już przetarg na zakup 16 kolejnych pojazdów. W ubiegłym roku elektryki przewiozły 26 tysięcy osób, a jeden z busów obsługuje dodatkowo bezpłatną linię z Zakopanego dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. To właśnie zbyt mała flota sprawiała, że konie przez cały obecny sezon kursowały jeszcze na pełnej trasie.

Aktywiści: to wciąż za mało

Decyzja nie kończy sporu wokół transportu konnego. W miniony weekend na Palenicy Białczańskiej odbyła się pikieta przeciwników fasiągów. Organizacje prozwierzęce podkreślają, że konie nadal będą pracować, i domagają się całkowitego zastąpienia zaprzęgów innym transportem. Wozacy odrzucają zarzuty o przeciążanie zwierząt, wskazując, że konie przechodzą regularne badania weterynaryjne, a zasady ich pracy określa regulamin parku.

Dla turystów zmiana oznacza nową organizację wędrówki nad najsłynniejsze polskie jezioro: fasiągiem podjadą już tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza, a dalej ruszą pieszo albo elektrycznym busem.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Policjant wyleciał ze służby po bójce na weselu w Wadowicach. Miał być jednym z jej uczestników
Policjant wyleciał ze służby po bójce na weselu w Wadowicach. Miał być jednym z jej uczestników
Ukrainka nie chciała płacić za nadbagaż, więc siłą wbiegła na płytę lotniska w Krakowie. Interweniowała Straż Graniczna
Ukrainka nie chciała płacić za nadbagaż, więc siłą wbiegła na płytę lotniska w Krakowie. Interweniowała Straż Graniczna