Tommy Fury pokonał Eddiego Halla podczas gali Misfits Boxing „Beauty vs. The Beast” w Manchesterze. Pojedynek trwał sześć dwuminutowych rund i zakończył się większościową decyzją sędziów: 59:56, 58:56 oraz 57:57. Największe wrażenie robiła jednak różnica warunków fizycznych. Fury ważył około 98,7 kg, natomiast Hall aż 147,7 kg. Oznacza to, że były strongman wszedł do ringu cięższy od zawodowego pięściarza o niemal 50 kilogramów.Eddie

Hall nie jest jednak zwykłym celebrytą próbującym swoich sił w sportach walki. Brytyjczyk, znany pod pseudonimem „The Beast”, w 2017 roku zdobył tytuł najsilniejszego człowieka świata. Rok wcześniej przeszedł do historii jako pierwszy człowiek, który podniósł w martwym ciągu 500 kilogramów, czyli dokładnie pół tony. W starciu z Furym od początku próbował wykorzystać ogromną siłę i przewagę masy, wywierając presję oraz polując na potężny prawy cios.

Hall rozpoczął pojedynek odważnie i sprawił Fury’emu więcej problemów, niż przewidywała część kibiców. Z czasem zaczął jednak tracić siły, a lżejszy i bardziej doświadczony boksersko Fury wykorzystał szybkość, pracę nóg oraz lepszą kondycję. Choć w walce nie doszło do nokautu, były strongman dotrwał do końcowego gongu i pozostawił po sobie dobre wrażenie. Ostatecznie sędziowie przyznali zwycięstwo Fury’emu, ale przy niemal 50 kilogramach różnicy to właśnie zestawienie obu zawodników stało się największą atrakcją wieczoru.