Jedno przemówienie podczas firmowego pikniku wystarczyło, żeby Skolim skłócił się z dużą częścią polskiego show-biznesu. Teraz krąży lista artystów, którzy zarzekają się, że nie staną z nim już na jednej scenie. Doda skomentowała to jednym zdaniem.

Co powiedział Skolim?

Wszystko zaczęło się od imprezy promującej produkty sygnowane nazwiskiem piosenkarza - kiełbasę i perfumy. Podczas wystąpienia Skolim odniósł się do rządowego projektu ustawy o wsparciu socjalnym dla artystów, który zakładał możliwość dopłat do składek emerytalnych dla twórców osiągających niskie dochody.

Jego słowa były dosadne. Stwierdził, że artyści to "k**wy i ćpuny", robią "ch***wą muzykę" i domagają się emerytur, "a dzieci oczekują na zbiórki". Nagranie szybko trafiło do sieci i wywołało lawinę.

Doda: "Zajmij się sprzedawaniem kiełbasy"

Jako pierwsza zareagowała Doda. Bez owijania w bawełnę zaapelowała, żeby Skolim zajął się swoją działalnością biznesową, a nie oceniał środowisko, z którego sam czerpie dochody. Dała też do zrozumienia, że w branży muzycznej coraz głośniej mówi się o nieformalnej liście wykonawców, którzy nie chcą z nim grać na jednej scenie.

Zapytana o tę listę podczas festiwalu w Opolu stwierdziła krótko: „Sam się wykluczył ze środowiska artystycznego."

Ralph Kamiński: "Przeproś, Skolimuś"

Ralph Kamiński podszedł do sprawy spokojniej, ale równie konkretnie. Przypomniał, że ustawa nie była adresowana do gwiazd zarabiających miliony - tylko do tych artystów, których publiczność w ogóle nie zna.

x.com

„Artyści to nie tylko te gwiazdy czy celebryci, których państwo niektórzy nie lubią. Jest mnóstwo ludzi, których wy nie widzicie. Ludzi, którzy potrzebują wsparcia" - tłumaczył. Na koniec dorzucił bezpośredni apel: „Ja mam taką prośbę do ciebie, Skolimuś. Weź ty chłopie, przeproś może po tym, co powiedziałeś."

Wini: "Multimilioner robiący muzykę niskich lotów"

Raper Wini nie gryzł się w język. Zwrócił uwagę na pewien paradoks: multimilioner publicznie śmieje się z artystów, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Przy okazji uderzył w samą twórczość Skolima - nazywając ją muzyką niskich lotów - i zasugerował, że gwiazdor kupuje wyświetlenia w mediach społecznościowych.

Skiba: "Możesz skończyć jak Palikot"

Krzysztof Skiba zabrał głos w formie rozbudowanego wpisu zatytułowanego "Do Skolima, co wstydu ni ma". Przypomniał, że wybitni twórcy - Mozart, Norwid, Strzemiński - umierali w biedzie, a doceniono ich dopiero po śmierci. I ostrzegł: „Wątpię abyś Ty po śmierci miał swoje muzeum, albo aby uczyli o Twoich piosenkach w szkole."

Nie oszczędził też słów o przemijaniu: kariery i fortuny potrafią kończyć się szybko. Jako przykład wskazał Janusza Palikota.

Skolim odpowiada

Skolim nie pozostał bez odpowiedzi. Stwierdził, że „najbardziej krzyczą ci, którzy są pewnego rodzaju antykulturą" - co odebrano jako ripostę pod adresem Dody. Do całej sprawy odniosła się też minister kultury, oceniając słowa piosenkarza jako "niedopuszczalne" i podkreślając, że projekt ustawy nigdy nie był skierowany do zamożnych gwiazd.

Biznes kontra sztuka

W tle całego sporu toczy się szerszy spór o to, kim właściwie jest Skolim - artystą czy przedsiębiorcą. Piosenkarz od lat buduje markę osobistą opartą nie tylko na muzyce, ale też na sprzedaży własnych produktów. To właśnie ten wątek - "kiełbasa i perfumy" - stał się symbolem całej afery i najchętniej powtarzanym argumentem jego krytyków.

Czy lista artystów odmawiających wspólnych występów ze Skolimem będzie się wydłużać? Festiwal w Opolu, na którym oboje z Dodą byli obecni, pokazał że polskie środowisko muzyczne jest w tej chwili głęboko podzielone - i że ta afera prędko nie ucichnie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii