Anglia odpadła z mistrzostw świata po półfinałowej porażce z Argentyną 1:2. Kilka godzin później ulicami centrum Londynu szedł mężczyzna w koszulce reprezentacji Argentyny. Skończyło się tak, jak można było przewidzieć: interwencją policji, która musiała go eskortować. Chodzi o TikTokera pochodzącego z Polski, mieszkającego na co dzień w Wielkiej Brytanii.
Nie był to przypadek ani pech. Mężczyzna wyszedł na ulicę z konkretnym planem: sprawdzić, jak zareagują angielscy kibice, i wszystko nagrać. Spodziewał się mocnych reakcji i właśnie po nie tam poszedł. W internetowym żargonie nazywa się to rage-bait, czyli treść tworzona po to, żeby celowo prowokować gniew.
Eksperyment społeczny, który wymknął się spod kontroli
Reakcje przechodniów szybko zaczęły narastać. Sytuacja eskalowała do momentu, w którym musiały wkroczyć służby. Funkcjonariusze wyprowadzili twórcę z tłumu, zapewniając mu eskortę.
Nagranie z całego zajścia błyskawicznie rozeszło się po sieci, co, trzeba przyznać, było dokładnie tym efektem, o który chodziło autorowi.
Dlaczego Anglicy byli tak wściekli
Żeby zrozumieć skalę emocji, trzeba spojrzeć na to, co wydarzyło się kilka godzin wcześniej w Atlancie. Anglia prowadziła 1:0 po golu Anthony'ego Gordona z 55. minuty, po pięknej akcji prawą stroną i podaniu Morgana Rogersa. Argentyna odwróciła losy meczu w samej końcówce, strzelając dwa gole i wygrywając 2:1.
Mecz od pierwszych minut był brutalny, pełen fauli i wzajemnych prowokacji. Kibice obu drużyn wygwizdali hymny przeciwnika tak głośno, że były ledwo słyszalne. Po ostatnim gwizdku Argentyńczycy dołożyli jeszcze jedną kontrowersję, wnosząc na murawę polityczny baner, za który mogą dostać karę od FIFA.
Krótko mówiąc: Anglia odpadła z mundialu w najbardziej bolesny możliwy sposób, a nastroje w Londynie tego wieczoru były fatalne.
Służby były przygotowane
Brytyjska policja spodziewała się problemów jeszcze przed meczem. Jak podawał „The Sun", tysiące dodatkowych funkcjonariuszy pełniło w środę dwunastogodzinne służby, monitorując centrum miasta, bary i strefy kibica. Mecz oglądano w pubach i strefach na terenie całego kraju, bo samo spotkanie rozgrywano po drugiej stronie Atlantyku.
Twórca nie krył, po co wyszedł na ulicę, a jego nagranie zrobiło w sieci dokładnie taką karierę, na jaką liczył.
@maciej.mp
W Argentina 🇦🇷 ♬ original sound - Maciej MP
Embedded JavaScript