67-letni pasażer tramwaju linii nr 16 w Poznaniu zareagował, gdy dwaj mężczyźni słownie zaczepiali kilkunastoletniego chłopca z Ukrainy. Za swoją reakcję zapłacił wysoką cenę, został pobity. Po intensywnych działaniach operacyjnych policjanci z Komisariatu Poznań-Północ zatrzymali dwóch podejrzanych. To 38- i 41-letni Polacy, wcześniej wielokrotnie notowani. Śledczy wciąż szukają pokrzywdzonego nastolatka i apelują o jego kontakt.

Zaczepki w tramwaju i reakcja seniora

Do zdarzenia doszło w piątek, 17 lipca, około godziny 13.00 w tramwaju linii nr 16 jadącym w kierunku pętli Jana III Sobieskiego. Jak wynika z ustaleń policji, dwóch mężczyzn miało słownie zaczepiać jednego z pasażerów, obcokrajowca. Jak się później okazało, chodziło o kilkunastoletniego chłopca z Ukrainy.

Na agresywne zachowanie zareagował 67-letni pasażer, który stanął w obronie zaczepianego nastolatka. Między seniorem a napastnikami doszło do wymiany zdań. Sytuacja nie zakończyła się jednak w tramwaju. Po opuszczeniu pojazdu na przystanku „Kurpińskiego" konflikt przeniósł się na zewnątrz.

Ciosy pięściami i kolanem w twarz

Według ustaleń śledczych pomiędzy 67-latkiem a jednym z agresorów doszło do szarpaniny. Starszy mężczyzna początkowo odepchnął napastnika, jednak w odpowiedzi został kilkukrotnie uderzony pięściami oraz kolanem w twarz. W trakcie zajścia interweniowała kobieta, świadek całej sytuacji, która próbowała rozdzielić uczestników. Mimo jej reakcji mężczyźni nadal się atakowali, a do zdarzenia dołączył drugi z agresorów, który również próbował zaatakować seniora.

Świadkowie natychmiast powiadomili operatora numeru alarmowego 112. Gdy jednak na miejsce dotarli policjanci, nie zastali już ani pokrzywdzonego, ani sprawców.

Zgłoszenie następnego dnia i wynik badań

67-letni mieszkaniec Poznania zgłosił się na komisariat dopiero następnego dnia, w sobotę wieczorem, i złożył zawiadomienie o przestępstwie. To z jego relacji wynikało, że agresja napastników od początku była skierowana wobec kilkunastoletniego chłopca z Ukrainy, którego wcześniej zaczepiano w tramwaju.

Pokrzywdzony został poddany badaniom w Zakładzie Medycyny Sądowej. Wstępnie stwierdzone obrażenia wskazują na naruszenie czynności narządu ciała na okres poniżej 7 dni, choć ostateczny ich zakres określi opinia biegłego.

Zatrzymani byli już wcześniej notowani

Od momentu przyjęcia zawiadomienia policjanci prowadzili intensywne czynności procesowe i operacyjne. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, przeanalizowali zapisy monitoringu i wykonali szereg działań, które doprowadziły do ustalenia oraz zatrzymania obu podejrzanych.

Zatrzymani to 38- i 41-letni Polacy. Obaj trafili do policyjnego aresztu i mają zostać doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty dotyczące uszkodzenia ciała o charakterze chuligańskim oraz znieważenia na tle narodowościowym. Jak ustalili policjanci, obaj byli już wcześniej wielokrotnie notowani za przestępstwa kryminalne, a 38-latek dodatkowo za przestępstwa narkotykowe.

Policja szuka chłopca z Ukrainy

Śledczy nadal prowadzą czynności zmierzające do ustalenia tożsamości pasażera z Ukrainy, który 17 lipca w tramwaju linii nr 16 był słownie atakowany przez sprawców. Policjanci apelują do tego chłopca, a także do wszystkich świadków zdarzenia dysponujących informacjami mogącymi pomóc w wyjaśnieniu sprawy, o kontakt z Komisariatem Policji Poznań-Północ.

Funkcjonariusze przypominają również, że każdą sytuację, w której padliśmy ofiarą przestępstwa lub byliśmy świadkami agresji, należy zgłaszać policji niezwłocznie po zdarzeniu. Szybka reakcja i natychmiastowe powiadomienie służb znacząco zwiększają szanse na zatrzymanie sprawców oraz zabezpieczenie kluczowych dowodów. Jak podkreśla policja, publikowanie informacji wyłącznie w mediach społecznościowych nie zastąpi zawiadomienia i może utrudnić skuteczne działania funkcjonariuszy.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Nalot policji na WORD w Zielonej Górze. Egzaminatorzy podejrzani o korupcję
Nalot policji na WORD w Zielonej Górze. Egzaminatorzy podejrzani o korupcję
„Biedy nie ma". Tusk podał maksymalną stawkę dla lekarzy. To 16-krotność płacy minimalnej
„Biedy nie ma". Tusk podał maksymalną stawkę dla lekarzy. To 16-krotność płacy minimalnej