Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok w sprawie lidera zespołu Ich Troje. Michał Wiśniewski został w całości uniewinniony od zarzutów dotyczących rzekomego wyłudzenia milionowej pożyczki w SKOK-u Wołomin. To spektakularny zwrot akcji w procesie, który ciągnął się latami i w pierwszej instancji zakończył się wyrokiem skazującym na bezwzględne więzienie.

W środę, 27 maja 2026 roku, Sąd Apelacyjny w Warszawie zamknął wieloletnią batalię prawną, która kładła się cieniem na życiu prywatnym i zawodowym jednego z najpopularniejszych polskich wokalistów. Skład sędziowski pod przewodnictwem sędzi Małgorzaty Janicz uznał apelację obrońców muzyka za w pełni uzasadnioną, zmieniając zaskarżony wyrok sądu pierwszej instancji i oczyszczając artystę z zarzutów.

Po usłyszeniu słowa „uniewinniony”, Michał Wiśniewski nie potrafił ukryć wzruszenia. Jak relacjonowali obecni na sali rozpraw dziennikarze, muzyk ukrył twarz w dłoniach i zalał się łzami ulgi. „Po pięciu latach odzyskuję wiarę w sprawiedliwość. Tego straconego czasu, tego, co przeżyła moja rodzina, nikt mi już nie odda” - skomentował na gorąco artysta.

Od wyroku skazującego do pełnego oczyszczenia

Sprawa dotyczyła wydarzeń sprzed dwudziestu lat. W 2006 roku Michał Wiśniewski zaciągnął w SKOK-u Wołomin pożyczkę w wysokości 2,8 miliona złotych z przeznaczeniem na inwestycję w warszawski klub nocny „Extravaganza” (który ostatecznie okazał się finansowym niepowodzeniem). W 2021 roku prokuratura postawiła piosenkarzowi zarzuty doprowadzenia kasy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, twierdząc, że w celu uzyskania kredytu wokalista przedłożył nierzetelne, znacznie zawyżone oświadczenie o swoich dochodach, a także podał nieprawdziwe dane dotyczące zarobków swojej ówczesnej żony, która była poręczycielem.

W październiku 2023 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał winę Wiśniewskiego i skazał go na karę 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 80 tysięcy złotych grzywny. Muzyk od początku stanowczo nie zgadzał się z tym orzeczeniem, konsekwentnie powtarzając: „Jestem niewinny, nie miałem zamiaru nikogo oszukać”.

Sąd: „Nie było zamiaru oszustwa”

Sąd Apelacyjny przychylił się do argumentacji obrońców, którzy wykazywali, że SKOK Wołomin doskonale znał rzeczywistą sytuację majątkową gwiazdora, a duża część ich wzajemnych rozliczeń miała charakter barterowy i promocyjny.

Uzasadniając środowy wyrok, sędzia Małgorzata Janicz podkreśliła, że prokuratura nie wykazała po stronie oskarżonego kluczowego elementu przestępstwa oszustwa - czyli zamiaru bezpośredniego i kierunkowego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Zwrócono uwagę na specyfikę pracy artysty, który funkcjonując poza standardowym etatem, nie miał możliwości wykazania swoich przychodów w tradycyjny, szablonowy sposób. W tamtym okresie lider Ich Troje generował milionowe obroty z koncertów oraz kontraktów reklamowych, a pożyczkę regularnie spłacał wraz z odsetkami, dopóki jego sytuacja biznesowa drastycznie się nie zmieniła.

W sądzie Wiśniewski argumentował również, że dokument, który stał się podstawą aktu oskarżenia, nie został przez niego osobiście wypełniony, a w oficjalnych deklaracjach podatkowych (PIT) wykazywał wówczas legalne dochody przekraczające milion złotych.

Koniec wieloletniego koszmaru

Prawomocne uniewinnienie definitywnie kończy sądową sagę piosenkarza. Wyrok ten oznacza, że lider Ich Troje nie trafi za kratki, a wszelkie nałożone wcześniej obciążenia finansowe zostały uchylone.

W swoich mediach społecznościowych oraz wypowiedziach dla mediów piosenkarz podziękował najbliższym za wsparcie w najtrudniejszych chwilach, a także opinii publicznej i dziennikarzom (w tym m.in. redakcji Kanału Zero Krzysztofa Stanowskiego), którzy pomogli w nagłośnieniu kulisów jego sprawy. „Myślę, że jeszcze nieraz o tym opowiem, ale na ten moment po prostu cieszę się, że ten koszmar się skończył” - podsumował oczyszczony z zarzutów artysta.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Koniec jednego z najpopularniejszych podcastów w Polsce. Kuba Wojewódzki pożegnał się z Kędzierskim wymownym wpisem
Koniec jednego z najpopularniejszych podcastów w Polsce. Kuba Wojewódzki pożegnał się z Kędzierskim wymownym wpisem
„Niech wyłączą radio, niech wyłączą telewizję". Barbara Kurdej-Szatan wypowiedziała się na temat emerytur dla artystów
„Niech wyłączą radio, niech wyłączą telewizję". Barbara Kurdej-Szatan wypowiedziała się na temat emerytur dla artystów