Historia z sobotniego koncertu Robbiego Williamsa na poznańskiej Cytadeli właśnie dostała drugie życie. Gdy wokalista wskazał w tłumie mężczyznę i oświadczył, że to fan, z którym przespał się w latach 90., wszyscy uznali to za kolejny sceniczny żart. Tymczasem bohater tej opowieści odezwał się na Instagramie i potwierdził, że historia wydarzyła się naprawdę.

"Prawie go nie rozpoznałem, bo ma teraz brodę"

Williams był w sobotę headlinerem BitterSweet Festival. W pewnym momencie przerwał występ i zwrócił się do publiczności: "Nie powinienem się tym dzielić, ale właśnie zobaczyłem fana, z którym przespałem się w latach 90. Prawie go nie rozpoznałem, bo ma teraz brodę". Potem dodał, patrząc już wprost na mężczyznę: "Nie wstydź się. Nie byłeś taki wstydliwy. Rozpoznam te oczy wszędzie".

Kamery odnalazły w tłumie brodatego mężczyznę, który czerwienił się na telebimach przy aplauzie całego stadionu. Polskie media zgodnie opisały scenę jako żart, choć sam Williams wypowiedział wszystko zupełnie serio.

"Tak, to byłem ja"

Pod nagraniami z koncertu, które krążą na Instagramie, pojawiły się komentarze mężczyzny, który rozpoznał siebie w tej historii. "Tak to byłem ja", napisał krótko. Wpis zebrał ponad 1800 polubień.

©Instagram

W kolejnym komentarzu rozwinął temat: "Kochani, miałem wtedy 18 lat, Robbie 26, byliśmy pełnoletni, wtedy nikt mi nie wierzył. To było 28 lat temu. Miło, że pamiętał. Tego się nie zapomina". Ani słowa o żarcie, za to konkretne daty, wiek i wyraźny sentyment.

©Instagram

Warto przypomnieć, że Williams ma z tematem długą historię. W 2004 roku pozwał brytyjski tabloid za artykuł o rzekomym "sekretnym gejowskim kochanku" i wygrał proces. Ale pod koniec 2024 roku w wywiadzie dla "The Guardian" mówił: "Nie spotkaliście nikogo, kto tak bardzo chciałby być gejem jak ja", a żonę żartobliwie nazwał "przykrywką".

Jedno jest pewne: z pozornie błahej anegdoty ze sceny zrobiła się jedna z najciekawszych historii tegorocznego festiwalowego lata.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Skoczył do wody z 42 metrów, żeby nagrać fajną rolkę. Złamany kręgosłup, pęknięta czaszka i błona bębenkowa
Skoczył do wody z 42 metrów, żeby nagrać fajną rolkę. Złamany kręgosłup, pęknięta czaszka i błona bębenkowa
Hayden Panettiere nie żyje. Aktorka znana z "Herosów" zmarła nagle w wieku 36 lat. Trwa śledztwo
Hayden Panettiere nie żyje. Aktorka znana z "Herosów" zmarła nagle w wieku 36 lat. Trwa śledztwo