Daniel Martyniuk znowu rozgrzał media społecznościowe. Syn Zenka Martyniuka opublikował w nocy serię chaotycznych nagrań na Instagramie, w których wulgarnie odniósł się do banku, rodziców, żony i dawnych znajomych. Najbardziej kontrowersyjne słowa padły jednak pod adresem stacji TTV, w której już w październiku ma zadebiutować jako uczestnik programu "Nasi w mundurach".

"Na to jest paragraf"

Wszystko zaczęło się od pieniędzy. Martyniuk twierdzi, że zablokowano mu dwie karty na jego prywatnym koncie, i uznał to za działanie wymierzone bezpośrednio w niego. "Moje karty. Na moim własnym, prywatnym koncie. To nie powinno mieć w ogóle nigdy w życiu miejsca. To wszystko jest nielegalne. Na to jest paragraf, ludzie", mówił do kamery, idąc nocą ulicą. Oberwało się "parszywcom z banku", ale z jego słów wynikało, że za blokadą mieli stać rodzice. Tej wersji Danuta i Zenek Martyniukowie w żaden sposób nie potwierdzili.

Warto dodać, że zaledwie kilka dni wcześniej Daniel publicznie żądał od rodziców przelewu w wysokości 100 tysięcy złotych.

"To nie jest żona"

W kolejnych nagraniach Martyniuk opowiedział o rozmowie z żoną. Faustyna miała mu radzić, żeby porozmawiał z matką i poszedł na leczenie. On odebrał to jako atak. "To nie jest żona. Nie mam z nią szczęścia, nie mam nic. Ja nie wiem w ogóle, dlaczego ona wyszła za mnie za mąż", mówił. Stwierdził też, że czuje się odcinany "od dobrych rzeczy", a na konflikcie między jego matką a Faustyną cierpi ich syn Florian. Zasugerował nawet, że sprawą powinna zająć się opieka społeczna.

Wulgaryzmów nie szczędził również dawnym znajomym, którym zarzucił fałszywość i brak lojalności.

"Jeb*ć wszystko i wszystkich"

Najwięcej kontrowersji wywołał moment, w którym Martyniuk uderzył w stację, która jesienią ma zrobić z niego telewizyjną gwiazdę. "Jeb*ć wszystko i wszystkich. TTV jeb*ć was", powiedział wprost do kamery. Trudno o gorszy moment na takie słowa: udział w "Naszych w mundurach" był dotąd przedstawiany jako jego szansa na poprawę wizerunku, a premierę nowego sezonu zaplanowano na październik.

Stacja na razie nie skomentowała słów swojego uczestnika. Nagrania błyskawicznie rozeszły się po sieci, a internauci zastanawiają się, czy po takim występie Martyniuk w ogóle pojawi się na antenie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Polka uratowała dwóch tonących w jeziorze Como. Jednego wyciągnęła spod wody. Włosi mówią o bohaterce
Polka uratowała dwóch tonących w jeziorze Como. Jednego wyciągnęła spod wody. Włosi mówią o bohaterce
Skoczył do wody z 42 metrów, żeby nagrać fajną rolkę. Złamany kręgosłup, pęknięta czaszka i błona bębenkowa
Skoczył do wody z 42 metrów, żeby nagrać fajną rolkę. Złamany kręgosłup, pęknięta czaszka i błona bębenkowa