Wszystko zaczęło się od zapowiedzi Donalda Tuska dotyczącej rozwoju polskiego sektora kosmicznego. Premier poinformował, że w Warszawie powstanie centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej, a jednym z realizowanych celów ma być budowa pierwszego polskiego statku kosmicznego. Maszyna miałaby służyć między innymi do transportu między Ziemią a satelitami, ich serwisowania oraz tankowania.

Zapowiedź premiera stała się tematem satyrycznego programu „Piachem w tryby” w Telewizji Republika. Prowadzący przebrali się w kosmiczne skafandry, przygotowali rakietę z przymocowaną tekturową podobizną Donalda Tuska, a następnie wspólnie rozpoczęli odliczanie. Po dojściu do zera konstrukcja uniosła się w powietrze, a prowadzący pożegnali premiera słowami: „Żegnamy, premierze!”.

Całemu przedstawieniu towarzyszyły żarty i rymowane przyśpiewki odnoszące się do polityki rządu oraz kosmicznych planów Polski. Prowadzący sugerowali, że Tusk nie musi czekać na ukończenie prawdziwego statku, ponieważ Republika może wysłać go na Marsa już teraz. Finałem happeningu były słowa Piotra Lisiewicza: „Skończyła się farsa, Donek na Marsa”. Nagranie zostało opublikowane przez stację jako fragment programu i zaczęło krążyć w mediach społecznościowych.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Lekarza opuszczono z helikoptera, bo nie było gdzie lądować. Niezwykłe nagranie znad zalewu pod Kielcami
Lekarza opuszczono z helikoptera, bo nie było gdzie lądować. Niezwykłe nagranie znad zalewu pod Kielcami
Ludzie masowo wchodzą do Morskiego Oka. Tak to wyglądało tym razem. Kiedy zaczną się poważne mandaty?
Ludzie masowo wchodzą do Morskiego Oka. Tak to wyglądało tym razem. Kiedy zaczną się poważne mandaty?