"Ty kr*wo ukraińska, zaraz ci łeb rozj$bie", krzyczał mężczyzna w jednej z Żabek. Agresor zasypał ekspedientkę falą wulgaryzmów i gróźb, a ona, mimo narastającej awantury, do końca zachowała spokój. Nagranie, które trafiło do sieci, wywołało spore poruszenie.
W mediach społecznościowych pojawił się materiał dokumentujący agresywne zachowanie jednego z klientów wobec pracownicy sklepu sieci Żabka. Awantura wybuchła w chwili, gdy kasjerka poinformowała mężczyznę, że nie zostanie obsłużony, i poprosiła go o opuszczenie sklepu.
Wyzwiska i groźby pod adresem pracownicy
Reakcja klienta była natychmiastowa. Mężczyzna zaczął wulgarnie wyzywać kobietę, a w swoich obelgach uderzał w jej domniemane pochodzenie. Wypominał kasjerce, że jest Ukrainką, choć nie wiadomo, czy rzeczywiście nią była, ani skąd napastnik miałby to wiedzieć. Padały przy tym najcięższe przekleństwa.
Agresor nie poprzestał na samych wyzwiskach. W pewnym momencie zaczął grozić kobiecie, krzycząc, że rozbije jej głowę. Słowne ataki przerodziły się więc w groźby, które, jeśli zajmą się nimi odpowiednie służby, mogą mieć charakter karalny.
‼️"Ty k*rwo ukraińska, zaraz ci łeb rozj*bie". Wulgarny, agresywny mężczyzna groził ukraińskiej kasjerce z Żabki. Przerażona kobieta z trudem łapała oddech. pic.twitter.com/4JPLLzxWLP
— Goniec.pl (@GoniecPL) June 25, 2026
Kasjerka zachowała spokój
Mimo narastającej agresji i jawnych gróźb pracownica zachowała opanowanie. Nie dała się sprowokować i spokojnym tonem powtarzała prośbę, by mężczyzna opuścił placówkę. Napastnik przez dłuższą chwilę nie chciał wyjść, a gdy w końcu ruszył w stronę wyjścia, wciąż kierował pod jej adresem wyzwiska.
Sprawą mogą zająć się służby
Nagranie wywołało w sieci falę oburzenia. Nie wiadomo, gdzie i kiedy dokładnie doszło do zdarzenia, a sam materiał nie został na ten moment potwierdzony przez żadne oficjalne źródło. Jeśli sprawa trafi do organów ścigania, opisywane zachowanie może zostać potraktowane jako znieważenie na tle narodowościowym oraz kierowanie gróźb karalnych. O ewentualnych ustaleniach zdecydują odpowiednie służby.
To temat poważny, dotyczący agresji i gróźb, więc świadomie nie dawałem pytania zamykającego.