Dwa lata temu mówił w sieci, że życie młodego lekarza w "państwie PiS" to praca za 26 zł na godzinę. Dziś wiadomo, że 28-letni radny Koalicji Obywatelskiej i lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk zarobił w zeszłym roku ponad 1,6 mln zł brutto. Gdy internauci zaczęli wypominać mu dawne nagranie, medyk skasował konto na X i usunął wideo. Sprawa nie jest jednak tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Z oświadczenia majątkowego: 1,6 mln zł i Porsche
Wszystko zaczęło się od oświadczenia majątkowego radnego dzielnicy Ursus w Warszawie. Wynika z niego, że w 2025 roku Dawid Kacprzyk zarobił 1,6 mln zł brutto jako lekarz bez specjalizacji. Do tego dochodzi majątek, który zwrócił uwagę internautów: Porsche Panamera oraz oszczędności rzędu 700 tysięcy złotych.
Jak to możliwe przy tak młodym stażu? 28-latek pełni funkcję koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym. Jego miesięczna pensja przekracza 140 tys. zł brutto, przy czym pracuje ponad 300 godzin miesięcznie.
🤡🤡🤡🤡🤡 pic.twitter.com/Zo8Jt38JoH
— Emilia Kamińska (@EmiliaKaminska) June 14, 2026
Lekarz bez specjalizacji na stanowisku koordynatora
Sama sytuacja zawodowa Kacprzyka budzi pytania. Według przepisów lekarz bez specjalizacji nie powinien pełnić funkcji koordynatora SOR. Kacprzyk aktualnie jest w trakcie specjalizacji w zakresie anestezjologii i intensywnej terapii.
Po tym, jak sprawa nabrała rozgłosu, polityk usunął swoje konto w serwisie X. Nie wszystkie jego wpisy zniknęły jednak z sieci całkowicie.
Nagranie z 2023 roku, które do niego wróciło
Internauci zdążyli zapisać jeden z dawnych materiałów. To nagranie z 2023 roku, w którym Kacprzyk skarżył się na warunki pracy lekarzy za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Mówił wtedy, że młody lekarz po sześcioletnich studiach i stażu, na którym codziennie styka się z cierpieniem i śmiercią, zarabia po wszystkich opłatach zaledwie 26 zł na godzinę. Stwierdził, że tyle właśnie warte jest dla ówczesnej władzy życie Polaków.
Zestawienie tej wypowiedzi z dzisiejszym zarobkiem 1,6 mln zł szybko stało się w sieci materiałem do ostrej krytyki. Medyk usunął zarówno wideo, jak i konto w serwisie.
Ważny kontekst całej sprawy
Warto jednak spojrzeć na to bez wyrywania z kontekstu. Nagranie powstało w trakcie protestu lekarzy rezydentów w 2023 roku. Początkujący medycy strajkowali wówczas między innymi z powodu pogarszającej się jakości kształcenia, bardzo niskich zarobków oscylujących w granicach kilkunastu złotych na godzinę oraz ograniczenia dofinansowania służby zdrowia.
Protest zakończył się porozumieniem z Ministerstwem Zdrowia, w ramach którego ustalono między innymi minimalne stawki dla początkujących lekarzy. Innymi słowy, dawna wypowiedź dotyczyła realnego wówczas problemu młodych medyków, a nie osobistej pensji Kacprzyka sprzed dwóch lat.
Będzie kontrola w szpitalu
Sprawa będzie miała dalszy ciąg. Kontrolę w Warszawskim Szpitalu Południowym zapowiedziała wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska. W rozmowie z portalem Rynek Zdrowia zaznaczyła przy tym, że wynagrodzenie koordynatora SOR, pełniącego jednocześnie funkcję szefa oddziału, nie odbiega od norm w innych polskich szpitalach.