Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali łódzką adwokat Paulinę K. - żonę byłego prawnika Pawła K., który po śmiertelnym wypadku drogowym wsławił się skandalicznym filmem w internecie. Kobieta usłyszała kilkanaście zarzutów narkotykowych. To kolejny rozdział głośnej sprawy, która od lat nie schodzi z pierwszych stron gazet.
Zatrzymanie i zarzuty
Do zatrzymania doszło 2 czerwca 2026 roku. CBZC działało pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie - konkretnie jej zarządu w Kielcach. Prokuratura poinformowała, że Paulinie K. przedstawiono kilkanaście zarzutów z art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Chodzi o "wielokrotne posiadanie razem z inną, ustaloną osobą, znacznej ilości substancji psychotropowych w postaci mefedronu oraz środków odurzających w postaci ziela konopi innych niż włókniste."
Mecenas nie przyznała się do zarzucanych czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Wobec kobiety zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym - nie trafiła do aresztu.
Rzeczniczka Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi adw. Justyna Cheda-Onisk poinformowała tego samego dnia, że rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Łodzi wszczął postępowanie wyjaśniające i zwrócił się do Prokuratury Regionalnej w Krakowie o dokumenty z postępowania.
Rozległe śledztwo narkotykowe
Sprawa Pauliny K. to jeden z wątków znacznie szerszego śledztwa. W postępowaniu status podejrzanego ma łącznie kilkadziesiąt osób - część z nich jest lub była tymczasowo aresztowana. Zarzuty w tej sprawie dotyczą przede wszystkim handlu dużymi ilościami narkotyków oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. W tym samym śledztwie zarzuty - w tym o poplecznictwo - ma usłyszeć również mąż zatrzymanej, Paweł K.
Przypomnijmy: kim jest adwokat od „trumny na kółkach"
Paweł K. to łódzki adwokat, który we wrześniu 2021 roku spowodował tragiczny wypadek drogowy na trasie Barczewo-Jeziorany w województwie warmińsko-mazurskim. Kierowany przez niego mercedes zderzył się czołowo z Audi 80 jadącym z naprzeciwka. Kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.
Prawdziwy skandal wybuchł niedługo po wypadku, gdy adwokat opublikował w internecie nagranie, w którym stwierdził wprost, że była to "konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach" - sugerując tym samym, że ofiary wypadku same sobie były winne. Nagranie wywołało falę oburzenia w całym kraju. Adwokat ostatecznie publicznie przeprosił za swoją wypowiedź.
Wyroki i ucieczka przed więzieniem
W kwietniu 2023 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał Pawła K. na dwa lata pozbawienia wolności i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Prokuratura żądała pierwotnie pięciu lat więzienia i zakazu prowadzenia przez dekadę. W marcu 2026 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie w procesie apelacyjnym złagodził wyrok do półtora roku więzienia i czteroletniego zakazu.
Po prawomocnym wyroku Paweł K. nie zgłosił się do odbycia kary. Zaczął się ukrywać, regularnie zmieniając miejsce pobytu. 7 maja 2026 roku policja go zatrzymała - jak informowała łódzka policja, "46-latek był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych i nie stawiał oporu, będąc przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym." Trafił do Zakładu Karnego w Hrubieszowie, skąd następnie przewieziono go do aresztu w Szczecinie w związku z kontynuowanym tam śledztwem narkotykowym.