Zderzenie na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Karola Miarki w Jeleniej Górze wyglądało jak zwykła stłuczka. Skończyło się tym, że jedno z aut zostało zepchnięte na chodnik i uderzyło w dwoje przechodniów. 57-letni mężczyzna walczy o życie w szpitalu, 55-letnia kobieta również trafiła na oddział. Sprawa jest nietypowa, bo z dotychczasowych ustaleń wynika, że przepisy złamali obaj kierowcy. Teraz biegli muszą rozstrzygnąć, którego z nich uznać za sprawcę wypadku.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 2 sierpnia 2026 roku, około godziny 12.30, na ulicy Sobieskiego w Jeleniej Górze, w rejonie skrzyżowania z ulicą Karola Miarki. To jedna z najbardziej ruchliwych arterii w mieście, prowadząca od strony Szklarskiej Poręby w kierunku centrum i Zabobrza.

Według wstępnych ustaleń policji 72-letni kierowca Suzuki jechał w stronę centrum i wjechał na skrzyżowanie na wprost, choć poruszał się pasem przeznaczonym wyłącznie do skrętu w prawo. W tym samym momencie z drogi podporządkowanej włączał się do ruchu Volkswagen prowadzony przez 31-letnią kobietę. Doszło do zderzenia.

Samo uderzenie nie było gwałtowne. Wystarczyło jednak, by Suzuki zmieniło tor jazdy, zjechało z jezdni i z impetem wjechało na chodnik, po którym szli piesi: 55-letnia kobieta i 57-letni mężczyzna. Oboje zostali przewiezieni do szpitala. Stan mężczyzny lekarze od początku określają jako bardzo ciężki. Lokalny portal 24jgora.pl, którego reporter był na miejscu, napisał wprost, że pieszy został przez samochód przejechany.

Badania wykazały, że wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci, prokurator oraz biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Zabezpieczono ślady i dokumentację, które mają pozwolić na odtworzenie przebiegu zdarzenia sekunda po sekundzie. Policja opublikowała także nagranie z wypadku.

Dwa auta, dwa błędy, jedno pytanie

Najciekawszy prawnie element tej sprawy nie dotyczy tego, co się stało, tylko tego, kto za to odpowiada.

Jazda na wprost pasem oznaczonym strzałką do skrętu w prawo to naruszenie obowiązku stosowania się do oznakowania poziomego. Z kolei kierujący włączający się do ruchu z drogi podporządkowanej ma bezwzględny obowiązek ustąpienia pierwszeństwa. Jak ustalił portal 24jgora.pl, powołując się na ustalenia policji, oboje kierowcy popełnili wykroczenie, a zadanie biegłych jest przez to wyjątkowo trudne.

Komunikat policji w dwóch wersjach

Warto zwrócić uwagę na szczegół, który łatwo przeoczyć. Ten sam komunikat opublikowały dwie jednostki, dolnośląska Komenda Wojewódzka i Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze, ale ich treść nie jest identyczna.

Wersja wojewódzka mówi neutralnie o zderzeniu z pojazdem „wyjeżdżającym z drogi podporządkowanej". Wersja jeleniogórska w tym samym miejscu opisuje Volkswagena jako „nieprawidłowo włączający się do ruchu". Jedno słowo, a różnica zasadnicza, bo druga wersja przypisuje kierującej naruszenie przepisów, podczas gdy pierwsza tego nie robi.

Śledztwo trwa

Postępowanie prowadzi jeleniogórska policja pod nadzorem prokuratury. Ostateczne ustalenia będą możliwe dopiero po analizie zabezpieczonych śladów, nagrania i opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków. Dopiero wtedy zapadnie decyzja o zarzutach i o tym, kto formalnie zostanie uznany za sprawcę.

W szpitalu wciąż trwa walka o życie 57-latka, który w niedzielne południe szedł chodnikiem.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Areszt dla 30-latka za znęcanie się nad psem i posiadanie środków odurzających. Wysokie Mazowieckie
Areszt dla 30-latka za znęcanie się nad psem i posiadanie środków odurzających. Wysokie Mazowieckie
Podtapiali 25-latka w fontannie w centrum Łodzi. Wcześniej mieli obrabować 44-letniego przechodnia
Podtapiali 25-latka w fontannie w centrum Łodzi. Wcześniej mieli obrabować 44-letniego przechodnia