W Karpaczu doszło do awantury z udziałem naganiaczy parkingowych, czyli osób ściągających kierowców na prywatne parkingi. Jeden z nich najpierw wdał się w utarczkę z mężczyzną z dzieckiem, potem zaczął awanturować się z kobietą prowadzącą wózek, która zwróciła mu uwagę. Sytuację zakończył cios w twarz, który wymierzył mu inny mężczyzna.
Nagranie pokazuje typową scenę z wakacyjnego Karpacza: kilku naganiaczy stojących przy drodze i kierujących ruchem samochodów w stronę swoich parkingów. Wygląda na to, że reprezentowali dwa konkurencyjne obiekty.
W pewnym momencie jeden z naganiaczy wdał się w wymianę zdań z mężczyzną idącym z dzieckiem. Zamieszaniu przyglądała się kobieta z wózkiem, która postanowiła zwrócić mu uwagę na sposób, w jaki się odzywa. Zamiast odpuścić, mężczyzna przeniósł awanturę na nią.
Afera parkingowa w Karpaczu.
— deZeZed (@deZeZed) August 8, 2026
Lokalny strażnik parkingu najpierw zwyzywał faceta z dzieckiem, później kobietę z wózkiem, a później zaczął pruć się do faceta bez dzieci i wózka... który wylutował mu w twarz...
Ale gościnnie mamy w tych górach, który to hotel takich wspaniałych… pic.twitter.com/StKbq89lNF
Krótki finał
Wtedy zareagował kolejny przechodzień, prawdopodobnie znajomy kobiety. Podszedł do naganiacza i uderzył go w twarz. Na tym starcie się skończyło, awanturujący się mężczyzna nie próbował już kontynuować.
Naganiacze parkingowi to w sezonie stały element krajobrazu górskich kurortów. Przechwytują kierowców szukających miejsca i kierują ich na prywatne place, często położone dalej od centrum, niż wynikałoby to z ich zapewnień. Nie mają żadnych uprawnień do kierowania ruchem, a spory z nimi kończą się zwykle na słownej wymianie zdań.
@krzysztofp52 ♬ oryginalny dźwięk - krzysztofp52
Nie wiadomo, czy ktokolwiek zgłosił sprawę policji.
Jak byście zareagowali na widok takiej sytuacji?