Dawid Podsiadło premierą teledysku do singla "Na błysk" wywołał jedną z gorętszych dyskusji w polskim internecie w tym roku - nie ze względu na muzykę, lecz na użycie sztucznej inteligencji. Po dniu intensywnego hejtu artysta opublikował na swoim Instagramie obszerne oświadczenie. Głos zabrał też Wojtek Gola.

"Na błysk" i natychmiastowe oburzenie

Nowy singiel Podsiadły, inspirowany kultowym filmem "Zakochany bez pamięci", zadebiutował 3 czerwca 2026 roku i w pierwszej dobie zebrał około 100 tysięcy wyświetleń. Szybko okazało się jednak, że znaczna część komentarzy pod klipem dotyczy nie muzyki, lecz jednej informacji zawartej w opisie wideo - za produkcję i sceny AI odpowiada firma AiVisioLab.

Dawid Podsiadło chciał przyoszczędzić i cały teledysk zrobiło mu AI. W internecie krytykuje go chyba każdy
Dawid Podsiadło wrócił z nowym singlem „na błysk”, ale tym razem zamiast zachwytów nad piosenką w sieci szybko pojawiła się dyskusja o teledysku. W opisie klipu znalazła się informacja o wykorzystaniu sztucznej inteligencji, a dokładniej o produkcji AI i scenach przygotowanych przy jej pomocy. Dla części fanów to wystarczyło, żeby

W mediach społecznościowych posypały się zarzuty: "Dziś używasz AI w produkcji teledysku, a jutro AI będzie śpiewać za ciebie", "Zawiodłam się, tak pozytywny artysta, a korzysta z AI, które niszczy środowisko", "Piosenka przyjemna, ale bardzo rozczarowujące". Internauci sugerowali, że artysta jego formatu - dysponujący nieograniczonymi możliwościami produkcyjnymi - powinien był znaleźć inne rozwiązanie.

Podsiadło tłumaczy: 40 osób, miesiąc pracy, stara kamera VHS

Widząc skalę reakcji, artysta opublikował na Instagramie serię relacji, w których szczegółowo opisał kulisy powstawania klipu. Zaczął od podziękowań za odzew, ale szybko przeszedł do meritum.

  • Dodam tylko, żebyśmy tu mieli jasność: nad tym klipem pracowaliśmy ekipą prawie 40 osób, przez miesiąc, zrealizowaliśmy zdjęcia z aktorami w kilkudziesięciu lokalizacjach, a całość teledysku zmontowaliśmy z rzeczywistych ujęć nakręconych kamerą - klimatycznym starym VHS - wyjaśnił Podsiadło.

Artysta podkreślił, że AI użyte zostało wyłącznie jako jedno z narzędzi w procesie postprodukcji - po zamknięciu montażu, zgodnie z wcześniej opracowanym scenariuszem. Chodziło o efekty wizualne korespondujące z założeniem artystycznym klipu - nawiązaniami do fabuły "Zakochanego bez pamięci" i tekstu piosenki o modyfikacji wspomnień.

  • Tu działa dokładnie ta sama logika jak w każdej innej postprodukcji wideo stosowanej od lat w naszych klipach - różne technologiczne efekty pomagają nam coś wyrazić, a do ich tworzenia zawsze zapraszamy totalnych zawodowców w swoich dziedzinach. Tym razem poprosiliśmy ich o użycie AI, bo chcieliśmy surrealistycznych słoni idących kładką - i je mamy - napisał.

Zaznaczył też, że przykro mu czytać osobiste ataki, ale cieszy go, że dyskusja w ogóle się toczy - bo temat obecności AI w sztuce jest ważny i aktualny, a jego projekt nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, który z tej technologii skorzysta.

Wojtek Gola: ludzie nie rozumieją, jak działa VFX

Do dyskusji włączył się też Wojtek Gola, znany twórca z dużą wiedzą w dziedzinie produkcji wideo i efektów specjalnych. W obszernym wpisie na X stanął w obronie Podsiadły.

  • Znam masę grafików i ludzi odpowiedzialnych za VFX i większość z nich zaczyna wspierać się AI. Świat idzie do przodu, a on musi się tłumaczyć z tego, że jego podwykonawcy pomogli sobie za pomocą AI, żeby zaoszczędzić trochę czasu i pracy - napisał Gola.

Przypomniał, że jeszcze w 2006 roku ręczne trackowanie ujęć czy wprowadzenie podstawowych elementów 3D zajmowało mu wiele godzin - dziś to kwestia jednego kliknięcia. Jego zdaniem AI nie odbiera pracy specjalistom od VFX, lecz im ją ułatwia. Przyznał jednak, że rozumie też osoby nieznające tej technologii, które mogą myśleć, że klip "stworzył prompt jednej osoby, odbierając pracę 40 ludzi, którzy rzeczywiście przy nim pracowali".

Trasa już w weekend

Podsiadło zaznaczył w jednej z relacji, że wraca na ostatnie próby przed weekendowym startem trasy Obrotowy Tour 2026 i ma nadzieję, że mimo całego zamieszania wszyscy razem dobrze się pobawią.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Nadawca wybuchowej paczki z Iławy zatrzymany. To 69-letni mężczyzna
Nadawca wybuchowej paczki z Iławy zatrzymany. To 69-letni mężczyzna
„Jesteśmy na wojnie. To nasza amunicja”. Tak TV Republika prosi swoich widzów o wpłaty
„Jesteśmy na wojnie. To nasza amunicja”. Tak TV Republika prosi swoich widzów o wpłaty