Słoneczny dzień na gdyńskiej plaży przyniósł urlopowiczom niespodziewane widoki. Odpoczywający na piasku mieszkańcy i turyści przecierali oczy ze zdumienia, gdy nagle prosto między parawany wbiegło stado dzików. Zwierzęta biegły wzdłuż brzegu, szukając przejścia przez plażę.

Na nagraniu z tego incydentu widać, że grupa liczyła kilkanaście osobników – dorosłym lochom towarzyszyły liczne małe warchlaki. Dziki pędziły jeden za drugim, omijając koce i plażowe wyposażenie. Ich obecność wywołała spore poruszenie wśród plażowiczów. Część osób w pośpiechu schodziła zwierzętom z drogi, a właściciele psów natychmiast brali swoich pupili na ręce, żeby nie prowokować stada.

Wyglądało na to, że dziki zostały spłoszone i próbowały jak najszybciej uciec z zatłoczonego terenu. Odcięte od lasu przez odpoczywających ludzi, biegły przed siebie. Mimo dużego zamieszania zwierzęta nie atakowały plażowiczów i nie szukały z nimi kontaktu. Zależało im wyłącznie na opuszczeniu plaży i po chwili zniknęły w pobliskich zaroślach.

Tego typu sytuacje w Trójmieście zdarzają się coraz częściej, bo dzikie zwierzęta są mocno przyzwyczajone do obecności ludzi. Służby niezmiennie przypominają, że w takich momentach kluczowe jest zachowanie bezpiecznego dystansu.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Niech wyłączą radio, niech wyłączą telewizję". Barbara Kurdej-Szatan wypowiedziała się na temat emerytur dla artystów
„Niech wyłączą radio, niech wyłączą telewizję". Barbara Kurdej-Szatan wypowiedziała się na temat emerytur dla artystów
Jeremy Clarkson ujawnił, że ma agresywnego raka prostaty. Diagnozę pokazał w finale „Clarkson's Farm"
Jeremy Clarkson ujawnił, że ma agresywnego raka prostaty. Diagnozę pokazał w finale „Clarkson's Farm"