Janusz Palikot wciąż mierzy się z konsekwencjami problemów finansowych swojego biznesowego imperium. Sam mówi o sobie, że jest bankrutem i deklarował, że nie ma własnego mieszkania. Tymczasem w postępowaniu upadłościowym Manufaktury Piwa Wódki i Wina roszczenia zgłosiło ponad 1,4 tys. wierzycieli, a ich łączna wartość przekracza 240 mln zł. Palikot pozostaje również podejrzanym w śledztwie dotyczącym finansowania swoich spółek, ale nie został w tej sprawie skazany.
Poprzedni duży biznes byłego polityka, czyli alkoholowa Manufaktura Piwa Wódki i Wina, zakończył się upadłością ogłoszoną w grudniu 2024 roku. Do grupy należały m.in. Doctor Brew, Tenczyńska Okovita i Tenczynek Dystrybucja. Syndyk próbuje obecnie sprzedać pozostały majątek, w tym Browar Tenczynek. Jeszcze w lipcu prowadzone były rozmowy z potencjalnymi zainteresowanymi jego przejęciem.
Teraz Palikot zachęca swoich obserwatorów do inwestowania w nieruchomości w Hiszpanii. Jak twierdzi, nieruchomość od znanego dewelopera można kupić za 300 tys. euro, otrzymać od razu 10 tys. euro „zwrotu inwestycyjnego”, a po roku sprzedać ją za 350 tys. euro. Według przedstawionych przez niego wyliczeń miałoby to oznaczać 60 tys. euro zysku i około 20 proc. zwrotu w ciągu roku. Szczegóły oferty Palikot przekazuje zainteresowanym prywatnie. Money.pl potwierdza, że były polityk w ostatnich dniach promuje właśnie taki model inwestycji w Hiszpanii.