Donald Tusk opublikował w poniedziałek nagranie, które zapowiedział słowami o wizycie u prezydenta. Chodziło jednak o głowę państwa z serialu, bo premier odwiedził plan „Rancza" w Jeruzalu. Spotkał się tam z Cezarym Żakiem i Arturem Barcisiem, a rozmowa szybko zeszła na kohabitację. Wpis wywołał ostrą reakcję Kancelarii Prezydenta.
Nagranie trafiło na profil premiera na platformie X w poniedziałkowe popołudnie. Trwa nieco ponad minutę.
„Flaszki nie ma, jest mineralna"
- Czas zobaczyć, co tam słychać u prezydenta. Jedziemy - zapowiada na wstępie Tusk.
Chwilę później podchodzi do niego Cezary Żak i wita się słowami „panie premierze, witam serdecznie". - Tak, panie prezydencie, proszę bardzo. Tak, proszę, wsiadamy. Flaszki nie ma, jest mineralna, cola - odpowiada mu szef rządu, nawiązując do serialowych upodobań granej przez aktora postaci.
Po zamknięciu drzwi samochodu premier rzuca jeszcze do stojących obok: - Jedźcie z nim jak najdalej teraz. Mamy go z głowy.
Żart o kohabitacji
W dalszej części Tusk rozmawia z Żakiem i Arturem Barcisiem, czyli serialowym Arkadiuszem Czerepachem. Premier wspomina o Polskiej Partii Uczciwości, fikcyjnym ugrupowaniu z serialu, na co Żak zauważa: „ale pan premier jest obznajomiony".
Barciś przypomina wątek, na którym skończył się poprzedni sezon. - Wójt Wilkowyj został prezydentem Polski. Wtedy wydawało się to nieprawdopodobne. Dzisiaj już się tak nie wydaje - mówi.
Tusk odpowiada, że prezydent i premier z tej samej miejscowości to wcale nie jest takie łatwe i że nie zawsze sprzyja to dobrej współpracy oraz kohabitacji.
Aktor prosi też premiera, żeby nie szedł w jego ślady, i dodaje, że niektórzy kopiowali Czerepacha jeden do jednego. - Znałem nawet niektórych, którzy przebijali - kwituje Tusk.
Wpis premier opatrzył podpisem „Wilk syty i Wilkowyje City".
Ostra reakcja z Pałacu
Publikacja spotkała się z krytyką ze strony otoczenia prezydenta. Adam Andruszkiewicz z Kancelarii Prezydenta ocenił na antenie TV Republika, że premier robi z siebie pajaca i pokazuje, że nie obchodzi go społeczne oburzenie.
Zarzut dotyczył przede wszystkim wyczucia czasu. Nagranie ukazało się tego samego dnia, w którym media opisywały sprawę milionów z pomocy powodziowej, które trafiły do firm powiązanych z działaczką Koalicji Obywatelskiej.
Dziesiąty sezon w produkcji
„Ranczo" było emitowane przez dekadę, od 2006 do 2016 roku. Akcja rozgrywa się w fikcyjnej wsi Wilkowyje, a zdjęcia powstają w podwarszawskim Jeruzalu.
Prace nad dziesiątą serią ruszyły na początku czerwca. Nowe odcinki mają kontynuować wątek, w którym wójt Wilkowyj zdobywa urząd prezydenta Polski.
Sam premier w serialu raczej nie wystąpi, przynajmniej nic na to nie wskazuje.