Streamer występujący pod pseudonimem "Aktor" został zaatakowany podczas transmisji na żywo na platformie Kick. Napastnikom nie spodobała się obecność kamery, więc zażądali jej wyłączenia, a sytuacja przerodziła się w pościg i użycie gazu. Sporo emocji wywołuje jednak nie tylko sam atak, ale i późniejsza interwencja policji.

Do zdarzenia doszło podczas transmisji, którą "Aktor" prowadził wspólnie ze znajomym występującym jako "Jamajkan". Obaj przemierzali ulice miasta ze skierowaną przed siebie kamerą, relacjonując wszystko na żywo. W pewnym momencie w kadrze znaleźli się przypadkowi mężczyźni, którym obecność kamery wyraźnie się nie spodobała.

Pierwsze nagranie:

Pościg i użycie gazu

Sytuacja szybko eskalowała. Mężczyźni ruszyli w pościg za streamerem i jego towarzyszem. Według relacji w trakcie zajścia miało dojść do użycia gazu. Kluczowego momentu nie widać jednak na nagraniu, ponieważ "Aktor", zgodnie z żądaniem napastników, wyłączył kamerę. To sprawia, że część przebiegu zdarzenia trzeba odtwarzać z pojedynczych, zachowanych fragmentów.

Po wszystkim na miejsce wezwano służby. Nie obyło się bez dramatycznych scen, bo towarzysz streamera w emocjach twierdził, że jego kolega umiera.

Drugie nagranie:

Interwencja, która wzbudza wątpliwości

To właśnie zachowanie policji stało się jednym z głównych tematów dyskusji. Z jednej strony można zrozumieć, że funkcjonariusze przyjeżdżają na miejsce, gdzie ktoś w ogromnych emocjach krzyczy do nich o umieraniu, i muszą najpierw opanować sytuację. Z drugiej strony doszło przecież do realnego ataku, a jedno z pierwszych pytań, jakie miało paść, brzmiało: "w czym mogę pomóc".

Z zachowanych klipów wynika, że wobec osoby potraktowanej gazem padło pytanie sugerujące sprawdzanie trzeźwości. W międzyczasie policja miała też polecić wyłączenie telefonów i oddanie ich do sprawdzenia. To zagranie, które budzi niepokój na przyszłość, bo w praktyce skutecznie przerywa nagrywanie interwencji. Problem w tym, że streamerzy często bez oporu godzą się na wszystko, co mówią funkcjonariusze, więc podobny scenariusz może się powtarzać.

Co zostało z całej sytuacji

Pełne nagrania z transmisji są obecnie ustawione jako prywatne, więc publicznie dostępne pozostały jedynie pojedyncze klipy. Z tego, co udało się ustalić, wynika, że "Aktor" został zaatakowany i potraktowany gazem. Na ten moment trudno przewidzieć, czy sprawa będzie miała dalszy ciąg.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Doda z wałkiem na głowie, stroju sportowym i flagą w ręce przypomina o ważnej dla Polaków dacie.
Doda z wałkiem na głowie, stroju sportowym i flagą w ręce przypomina o ważnej dla Polaków dacie.
Grupa "Orzeł" rozbiła gang złodziei aut. 21 osób usłyszało 112 zarzutów
Grupa "Orzeł" rozbiła gang złodziei aut. 21 osób usłyszało 112 zarzutów