Steven Seagal po raz kolejny publicznie wyraził swoje uznanie dla Władimira Putina. W rozmowie ze szwajcarskim magazynem „Weltwoche” aktor stwierdził, że rosyjski prezydent jest „największym światowym przywódcą, jakiego mamy”. – Mówiłem to już wcześniej. To moja skromna opinia – podkreślił, nie pozostawiając wątpliwości co do swojej oceny przywódcy Rosji.

Seagal został zapytany również o Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego. O prezydencie Ukrainy powiedział, że nadal postrzega go przede wszystkim jako aktora. W przypadku Trumpa był bardziej powściągliwy: stwierdził, że amerykański przywódca ma własny styl, który cały czas się rozwija. Nie zdecydował się jednak na równie jednoznaczną pochwałę jak w przypadku Putina.

Sympatia Seagala do Kremla nie jest niczym nowym. Aktor od lat wypowiada się o Putinie w pozytywny sposób, a w 2016 roku otrzymał rosyjskie obywatelstwo. W 2024 roku został również osobiście odznaczony przez Putina Orderem Przyjaźni za wkład w rozwój międzynarodowej współpracy kulturalnej i humanitarnej. Najnowszy wywiad jest więc kolejnym potwierdzeniem jego wieloletniego zaangażowania po stronie rosyjskich władz.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Na koniec procesu Łukasz Żak przeprosił poszkodowaną, że zabił jej męża, a ją ranił
Na koniec procesu Łukasz Żak przeprosił poszkodowaną, że zabił jej męża, a ją ranił
Wiozła syna na naukę jazdy, wpadła na akcji "Trzeźwość". 49-latka wydmuchała prawie promil
Wiozła syna na naukę jazdy, wpadła na akcji "Trzeźwość". 49-latka wydmuchała prawie promil