Dawid Szulc przez 21 lat żył w Anglii, pracował jako konduktor i marzył o powrocie do Polski. Jedno przeoczone połączenie telefoniczne zmieniło wszystko. Teraz sprzedaje willę wartą 1,8 miliona funtów i wraca do rodziny.

Nieodebrane połączenie, które zmieniło życie

39-latek z Crewe w Cheshire siedział w domu przed telewizorem, gdy zauważył kilka nieodebranych połączeń i wiadomości od Elite Competitions. Obejrzał zapis losowania na żywo i zrozumiał, co się stało.

Wygrał w pełni umeblowaną rezydencję w Lancashire wartą 1,8 miliona funtów, Land Rovera Defendera oraz 25 tysięcy funtów gotówki wolnej od podatku. Wszystko za jeden los.

„To był szok" - przyznał Szulc. „Moje życie będzie teraz zupełnie inne. Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu czuję się lekki. Każdy problem nagle zniknął. Czuję ulgę, jakby ktoś zdjął mi kamień z serca."

Foto: Elite Competitions / Facebook

20 lat na obczyźnie, jedno marzenie

Dawid Szulc przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2005 roku jako 18-latek z południowo-zachodniej Polski. Wrócił do kraju na studia, ale od 2015 roku mieszka w Anglii na stałe - pracując jako konduktor kolejowy.

Przez cały ten czas nosił w sobie jedno marzenie.

„Moim największym marzeniem był powrót do domu. Zawsze chciałem wrócić do Polski i być bliżej przyjaciół i rodziny, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Kredyt hipoteczny, praca, codzienne obowiązki. A tu nagle, jednym telefonem, to wszystko stało się możliwe."

Mama płakała bardziej niż on

Pierwszą osobą, której powiedział o wygranej, była partnerka Kamila. Razem z ośmioletnią córką Amelią świętowali do północy. Wkrótce po nich dowiadział się kolejny bliski - rodzice w Polsce.

„Powiedziałem tylko mamie, tacie i jednemu bliskiemu przyjacielowi. Mama była chyba bardziej przejęta niż ja. Płakała. Rodzice wiedzieli od lat, że zawsze chciałem wrócić. Teraz wiedzą, że to się stanie. To tylko kwestia czasu."

Land Rover już sprzedany, dom czeka na kupca

Wygrana spadła 31 maja. Land Rover Defender trafił do nowego właściciela niemal natychmiast. Teraz Szulc szuka kupca na rezydencję w Lancashire - po sprzedaży planuje powrót do Polski w ciągu najbliższych kilku lat.

Na sierpień zaplanował już dwutygodniowy wyjazd do Poznania, gdzie zamierza świętować czterdzieste urodziny w gronie rodziny i przyjaciół.

„Bezpieczeństwo finansowe, które teraz mogę zapewnić rodzinie, pozwala nam skupić się na tym, co naprawdę czyni nas szczęśliwymi. Cokolwiek będzie pasją Amelii - zawsze ją wesprę. To jest najważniejsze."

"It's absolutely brilliant"

Szulc nie ukrywa, że wygrana zmieniła go nie tylko finansowo.

„Czuję się tak inaczej. Szczęśliwszy przy rodzinie. Lepiej z moją Kamilą i córką. Po prostu nie jestem już zestresowany. To pierwszy raz od 40 lat, kiedy czuję się w ten sposób. To jest absolutnie wspaniałe."

Zapytany przez brytyjskich dziennikarzy, czy skoro ma taką wygraną, może jednak warto zostać w Anglii - odpowiedział krótko: „I don't think so, mate."

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Nadawca wybuchowej paczki z Iławy zatrzymany. To 69-letni mężczyzna
Nadawca wybuchowej paczki z Iławy zatrzymany. To 69-letni mężczyzna
„Jesteśmy na wojnie. To nasza amunicja”. Tak TV Republika prosi swoich widzów o wpłaty
„Jesteśmy na wojnie. To nasza amunicja”. Tak TV Republika prosi swoich widzów o wpłaty