Zondacrypto znalazła się w centrum dużego śledztwa dotyczącego podejrzenia oszustwa i prania pieniędzy. Prokuratura informowała o szkodach wynoszących co najmniej 350 mln zł i ponad 3600 zawiadomieniach od pokrzywdzonych. W sierpniu postępowanie połączono ze śledztwem dotyczącym działalności BitBay oraz zaginięcia Sylwestra Suszka.
W tle pojawiają się również ogromne wydatki reklamowe giełdy. Według Instytutu Monitorowania Mediów cennikowa wartość reklam Zondacrypto w TV Republika wyniosła 37,3 mln zł, podczas gdy w TVN było to 5,72 mln zł, a w Polsacie 3,95 mln zł. Nie są to jednak kwoty faktycznie zapłacone stacjom. Republika twierdzi, że opłacone przez Zondacrypto faktury wyniosły około 1,53 mln euro, czyli około 6,46 mln zł.
Poza samym śledztwem trwa też coraz ostrzejsza bitwa polityczna o Zondacrypto i jej powiązania. Telewizja Republika postanowiła wykorzystać AI, żeby pokazać swoim widzom, jak według stacji miała wyglądać cała afera i kto miał za nią odpowiadać. Republika przekonuje przy tym, że sprawa jest wykorzystywana do politycznego uderzenia w prawicę.