30 czerwca, nad ranem w centrum Lublina zginęła 17-latka. BMW, którym jechała, zderzyło się na ulicy Lipowej z taksówką, a po uderzeniu dachowało. Siedem osób trafiło do szpitali. I choć przyczyny wciąż ustala prokuratura, świadkowie na miejscu od razu zwrócili uwagę na jeden szczegół.

Co się stało na Lipowej

Do wypadku doszło dziś około godziny 3:45 na ulicy Lipowej, w rejonie skrzyżowania z ulicą Ofiar Katynia. Jak ustalili policjanci, kierujący BMW jechał od strony Alej Racławickich. Na prostym odcinku drogi, najprawdopodobniej jadąc zbyt szybko i nie zważając na mokrą nawierzchnię, stracił panowanie nad autem. Zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z nadjeżdżającą Toyotą - taksówką zamawianą przez aplikację, w której podróżowały cztery osoby.

Po zderzeniu BMW dachowało. W aucie też jechały cztery osoby.

Zginęła 17-latka

Najtragiczniejszy bilans dotyczy pasażerki czarnego BMW. Siła uderzenia była tak duża, że przy dachowaniu 17-letnia dziewczyna wypadła z auta i zginęła na miejscu. Medycy, którzy błyskawicznie dotarli na miejsce, nie byli już w stanie jej pomóc. Kierowca, dwoje pasażerów oraz pozostali uczestnicy wypadku z taksówki zostali przewiezieni do szpitali. W czarnym BMW podróżowały łącznie cztery osoby.

Policja na razie nie ustaliła, kto dokładnie prowadził BMW - jechali nim młodzi ludzie, którzy trafili do szpitali. Nie wiadomo też, czy byli trzeźwi. Pobrano im już krew do badań. Od tego zależy, kto poniesie odpowiedzialność za to, co stało się tej nocy.

Świadkowie zwrócili uwagę na opony

Osoby, które były na miejscu zaraz po zdarzeniu i przyglądały się leżącemu na dachu BMW, zwróciły uwagę na łyse opony w aucie. "Ten samochód miał całkiem łyse opony. Jak można tak jeździć?" - komentowali. To na razie tylko relacja świadków, nie oficjalne ustalenie śledczych. Czy zaniedbany stan techniczny i mokra droga przesądziły o tragedii, pokażą oględziny i opinia biegłego.

Utrudnienia w mieście

Lipowa była przez kilka godzin całkowicie zablokowana. Komunikację miejską skierowano na objazdy, część linii autobusowych i trolejbusowych jeździła zmienionymi trasami. Ruch w obu kierunkach przywrócono dopiero przed godziną dziewiątą.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Nadawca wybuchowej paczki z Iławy zatrzymany. To 69-letni mężczyzna
Nadawca wybuchowej paczki z Iławy zatrzymany. To 69-letni mężczyzna