Przy polu golfowym w Toruniu kierowcy od dawna parkują na chodniku i pasie zieleni. Gdy aktywiści zwrócili uwagę jednemu z nich, że rozjeżdża trawnik należący do Skarbu Państwa, mężczyzna wpadł w furię: wyzywał, groził i wykładał teorie o trawie, która "lubi być przygniatana". Zamiast spokojnie się spakować po grze i odjechać, dwukrotnie wracał, żeby kontynuować awanturę.

"Lecz się chłopcze"

Mężczyzna zaparkował swoje dwutonowe auto na publicznym trawniku obok pola golfowego i po skończonej grze pakował sprzęt. Na uwagę o niszczeniu zieleni i łamaniu przepisów od pierwszych sekund reagował agresją: kazał aktywistom "spierdalać", zarzucał im brak zajęcia, nazywał ich "lewicowcami" i "konfidentami". Argument, że teren należy do Skarbu Państwa, skwitował okrzykiem "Lecz się chłopcze k*rwa".

W pewnym momencie zaczął grozić przewróceniem roweru należącego do jednego z aktywistów. Jego zdaniem to właśnie rower niszczy zieleń bardziej niż dwutonowy samochód.
Sam fragment z głównym bohaterem:

Odjechał, ale wracał. Dwa razy

Po zjechaniu z trawnika mężczyzna wcale nie odpuścił. Dwukrotnie wracał, żeby dalej dyskutować z autorami nagrania: zawracał samochodem, jeździł po chodniku, nagrywał aktywistów telefonem i kontynuował wyzwiska. Dołączył do niego znajomy, przy którym kierowca rozwinął argumentację botaniczną: istnieją podobno specjalne gatunki trawy, które "lubią być przygniatane", a nacisk auta porównał do "kopyta krowy ważącego 700 ton".

Dopiero po długim wybuchu furii i groźbach ostatecznie odjechał.

Parkowanie na zieleni przy toruńskim polu golfowym to nie jednorazowy wybryk, a utrwalona praktyka, na którą od dłuższego czasu zwracają uwagę lokalni aktywiści.

A tutaj całe nagranie

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
20-letni Ukrainiec czołowo zderzył się z radiowozem podczas ucieczki. W sieci pojawiło się nagranie
20-letni Ukrainiec czołowo zderzył się z radiowozem podczas ucieczki. W sieci pojawiło się nagranie
Śmiertelny wypadek na A4. Ciężarówka przebiła bariery, droga była zablokowana przez kilka godzin
Śmiertelny wypadek na A4. Ciężarówka przebiła bariery, droga była zablokowana przez kilka godzin