Na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu, gdzie spoczywa śp. Łukasz Litewka, w środę 27 maja wybuchł pożar. Zapaliły się znicze i wiązanki zgromadzone przy grobie zmarłego posła. Nagranie z miejsca zdarzenia trafiło do sieci.
Co się stało przy grobie?
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej o godz. 11.34. Jak wyjaśnił mł. bryg. Tomasz Dejnak, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu, ogień zajął wiązanki i znicze przy grobie. Prawdopodobna przyczyna to zbyt bliskie ułożenie wiązanki przy płonącym zniczu. Przy nagrobku Litewki zgromadzonych jest wyjątkowo dużo zniczy, co - przy odrobinie nieuwagi lub podmuchowi wiatru - mogło doprowadzić do szybkiego zajęcia się łatwopalnych dekoracji.
Ogień ugaszono sprawnie i bez większej interwencji, jednak wysoka temperatura i płomienie okopciły sąsiednie nagrobki. Miejsce zostało następnie uprzątnięte.
Pożar grobu śp. Łukasza Litewki poruszył rodzinę, bliskich i mieszkańców. Według wstępnych ustaleń ogień mógł pojawić się od jednego ze zniczy i przenieść się na łatwopalne dekoracje znajdujące się przy mogile. Apelujemy o ostrożność, szczególnie w czasie upałów oraz przy dużej… pic.twitter.com/qdBtl6FG0W
— Remiza.pl (@remizacompl) May 27, 2026
Grób odwiedzany każdego dnia
Miejsce spoczynku Łukasza Litewki od tygodni przyciąga dziesiątki osób dziennie. Mieszkańcy Sosnowca i przyjezdni regularnie przynoszą znicze, kwiaty i inne symbole pamięci. Nagromadzenie łatwopalnych dekoracji jest tak duże, że grób był już wielokrotnie porządkowany - mimo to liczba pozostawianych przedmiotów stale rośnie.
Nagranie z cmentarza opublikowane w sieci szybko rozeszło się po mediach społecznościowych, wywołując falę komentarzy i kondolencji.
Kim był Łukasz Litewka?
Śp. Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia podczas przejażdżki rowerowej. 37-letni poseł Lewicy i ceniony społecznik z Sosnowca został śmiertelnie potrącony przez samochód marki Mitsubishi. Prokuratura postawiła zarzuty 57-letniemu kierowcy pojazdu. Sąd Okręgowy w Sosnowcu ostatecznie uchylił wszystkie środki zapobiegawcze wobec podejrzanego - mężczyzna pozostaje na wolności w trakcie trwającego postępowania.