Radosław Piesiewicz może w sierpniu liczyć na jeszcze wyższe wynagrodzenie z Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Pensja prezesa jest obecnie ustalona jako 6,5-krotność przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw. Ponieważ średnia za lipiec wyniosła 9509,02 zł, sierpniowe wynagrodzenie Piesiewicza wzrośnie do 61 808,63 zł brutto. Według wyliczeń „Przeglądu Sportowego” przy obecnym przeliczniku do końca kadencji w kwietniu 2027 roku może otrzymać jeszcze około pół miliona złotych.
Obecny sposób naliczania pensji został przyjęty przez władze PKOl po zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Wynagrodzenie Piesiewicza ustalono na poziomie 6,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw, dlatego wraz ze wzrostem średniej automatycznie rośnie również jego miesięczna wypłata. Sam prezes deklarował, że nie zamierza przedterminowo rezygnować ze stanowiska i chce pozostać na nim do końca kadencji.
W ostatnich miesiącach podejmowano jednak próby doprowadzenia do jego odwołania. W maju wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PKOl, którego głównym celem miało być głosowanie nad odwołaniem Piesiewicza, podpisało 82 ze 106 członków PKOl. W czerwcu podczas Walnego Zgromadzenia 117 delegatów opowiedziało się za zajęciem się wnioskiem o zwołanie takiego zgromadzenia, przy 48 głosach przeciw i 10 wstrzymujących się. Do odwołania prezesa jednak nie doszło.