Trzy kilogramowe sztabki złota o łącznej wartości około 1,5 mln zł ukryte w saszetkach pod odzieżą. Tak przez przejście graniczne w Krościenku na Podkarpaciu próbowała się przedostać 46-letnia obywatelka Ukrainy. Nie zgłosiła przewożonego kruszcu służbom, choć wymagają tego przepisy. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili próbę przemytu.
Do zdarzenia doszło na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Krościenku, w powiecie bieszczadzkim, na kierunku wjazdowym do Polski. Do odprawy podjechała samochodem osobowym 46-letnia kierująca, obywatelka Ukrainy.
Skaner wskazał ukryty towar
Podczas kontroli funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu wykorzystali skaner do kontroli osób. Urządzenie precyzyjnie wskazało miejsca, w których kobieta ukryła towar.
Okazało się, że pod odzieżą, w saszetkach, kobieta miała trzy kilogramowe sztabki złota. Ich wartość oszacowano na około 1,5 mln zł.
Obowiązek zgłoszenia, o którym kobieta nie dopełniła
Osoby wjeżdżające do Unii Europejskiej lub z niej wyjeżdżające mają obowiązek zgłaszać organom celnym przewóz środków pieniężnych, jeżeli ich wartość jest równa lub przekracza równowartość 10 tys. euro. Jak przypomina KAS, przepis dotyczy nie tylko gotówki, ale również czeków, weksli, przekazów pieniężnych, a także złota w postaci sztabek. Polska stanowi zewnętrzną granicę Unii Europejskiej, więc kontrole na tym kierunku są szczególnie rygorystyczne.
Grozi jej wysoka kara
Złoto zostało zabezpieczone na potrzeby dalszego postępowania, które prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Na poczet grożącej kobiecie kary funkcjonariusze zabezpieczyli dodatkowo 23 400 euro, czyli około 100 tys. zł.
Sprawa pozostaje w toku. To urząd celno-skarbowy zdecyduje o ostatecznej wysokości kary finansowej.