Rekord, którym raczej nie ma się co chwalić. 17-latek z Radomia zdał egzamin na prawo jazdy i jeszcze tego samego dnia je stracił. Uprawnienia miał zaledwie kilka godzin, gdy zatrzymali go policyjni motocykliści z drogówki.
103 km/h w mieście
W piątek 3 lipca policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu kontrolowali prędkość na ulicy Starokrakowskiej. Ich uwagę zwróciło BMW, które wyraźnie przekraczało dozwoloną prędkość. Pomiar nie pozostawił wątpliwości - kierowca jechał 103 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
Za kierownicą siedział 17-latek, który egzamin na prawo jazdy zdał zaledwie kilka godzin wcześniej. Obok niego, na miejscu pasażera, jechał 38-letni mężczyzna z kilkunastoletnim stażem za kółkiem. Doświadczenie pasażera na niewiele się jednak zdało.
Prawko zabrane na 3 miesiące
Za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h policjanci zatrzymali nastolatkowi uprawnienia na 3 miesiące. Do tego doszedł mandat w wysokości 1500 złotych i pierwsze 13 punktów karnych na świeżym koncie.
Policja przypomina, że nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn wypadków drogowych. Apel kierowany jest szczególnie do młodych kierowców, którym brakuje doświadczenia za kierownicą. Jak widać, niektórym brakuje go już w dniu zdania egzaminu.