„Jest największą polską gwiazdą, ludzie go kochają, powinien nieść kaganek oświaty” — tak Patrycja Markowska podsumowała swoją wypowiedź na temat Skolima.
W mediach wciąż przewija się dyskusja na temat komentarzy Skolima oraz samych dopłat do emerytur dla artystów. Ostatnio opublikowaliśmy artykuł o krótkiej liście artystów, którzy postanowili nie współpracować ze Skolimem po jego głośnej wypowiedzi. Teraz do sprawy odniosła się także Patrycja Markowska, która nie ukrywa, że forma jego komentarza mocno jej się nie spodobała.

Patrycja Markowska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek, córka Grzegorza Markowskiego, legendarnego frontmana zespołu Perfect. Artystka od lat funkcjonuje w branży muzycznej i doskonale zna środowisko, którego dotyczy cała dyskusja. W rozmowie z Jastrząb Post przyznała, że po obejrzeniu filmiku Skolima zrobiło jej się przykro. Podkreśliła, że artyści często są osobami bardzo wrażliwymi, czasami pogubionymi, ale jednocześnie chcą dawać ludziom coś od siebie.
Najmocniej wybrzmiały jednak jej słowa dotyczące samej formy wypowiedzi Skolima. Markowska stwierdziła, że gdyby spotkała go na jednym z festiwali, porozmawiałaby z nim, „żeby mniej używek wchodziło, kiedy się wypowiada przed kamerą”. Dodała, że pomija już samą treść jego wypowiedzi, ale forma była jej zdaniem „straszna”. To kolejny głos w dyskusji, która pokazuje, że temat emerytur dla artystów wywołuje emocje nie tylko wśród internautów, ale także w samym środowisku muzycznym.
