Wyłowił z warszawskiego jeziorka suma giganta - legendę okolicy żyjącą tam od ponad dwóch dekad. Żywą rybę wrzucił do bagażnika i odjechał. Kilka dni później wylądował na granicy z zakazem wjazdu do całej strefy Schengen na pięć lat.
Legenda Balatonu
Jeziorko Balaton na warszawskim Gocławiu od lat kryło wyjątkowego lokatora. Sum mierzący 182 centymetry zamieszkiwał zbiornik od ponad dwóch dekad i był doskonale znany okolicznym wędkarzom oraz mieszkańcom jako "legenda Balatonu". Nikt nie spodziewał się, że jego historia skończy się w ten sposób.
W piątek 29 maja 2026 roku dwóch mężczyzn wypłynęło na jeziorko rowerem wodnym. Jednemu z nich udało się wyłowić ogromnego suma. Zamiast wypuścić rybę z powrotem do wody - bo obowiązywał jeszcze okres ochronny suma, trwający od 1 stycznia do 31 maja - mężczyźni wyciągnęli ją na brzeg, a następnie wrzucili żywą rybę do bagażnika samochodu i odjechali. Osoby obecne na miejscu zwracały uwagę, że zachowanie jest nielegalne. Zostały zignorowane.
Nagranie możecie znaleźć tutaj:

Nagrania trafiły do sieci
Całe zdarzenie zostało utrwalone na zdjęciach i nagraniach, które błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Sprawa wywołała ogromne oburzenie - zarówno wśród lokalnej społeczności, jak i wśród internautów w całej Polsce.
Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII natychmiast po pojawieniu się doniesień medialnych podjęli działania. Jak poinformowała podinsp. Joanna Węgrzyniak: "Bardzo szybko wytypowali mężczyznę, który najprawdopodobniej ma bezpośredni związek z tym zdarzeniem."
2 czerwca 2026 roku 57-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany.
Dwa zarzuty
Mężczyzna usłyszał zarzuty popełnienia dwóch przestępstw. Pierwsze - z ustawy o rybactwie śródlądowym - dotyczyło wyłowienia i przewożenia ryby złapanej podczas okresu ochronnego. Zgodnie z przepisami ryby złowione w tym czasie powinny zostać niezwłocznie wypuszczone z powrotem do wody. Drugie - z ustawy o ochronie zwierząt - dotyczyło znęcania się nad rybą poprzez transport bez dostępu do wody.
Deportacja w trybie natychmiastowym
Po wykonaniu czynności procesowych policja przekazała 57-latka 3 czerwca do Placówki Straży Granicznej w Warszawie wraz z wnioskiem o wydanie decyzji powrotowej. Komendant placówki nie zwlekał.
Wobec mężczyzny wydano decyzję o zobowiązaniu do powrotu bez określenia terminu dobrowolnego wyjazdu oraz orzeczono 5-letni zakaz wjazdu na terytorium Polski i całej strefy Schengen. Z uwagi na charakter sprawy decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze Straży Granicznej doprowadzili mężczyznę do drogowego przejścia granicznego w Dorohusku, gdzie przekazano go stronie ukraińskiej.
