Przez trzy miesiące płonęły lasy, łąki i nieużytki w gminie Niedźwiada pod Lubartowem. Strażacy i policjanci wyjeżdżali do pożarów dziesiątki razy, nie wiedząc, kto za tym stoi. Przełom nastąpił w niedzielę 1 czerwca - funkcjonariusze zauważyli rowerzystkę kręcącą się w pobliżu kolejnego ognia i zatrzymali ją na gorącym uczynku. 51-latka usłyszała 39 zarzutów i trafiła do aresztu.

Trzy miesiące podpaleń

Seria pożarów niepokoiła mieszkańców gminy Niedźwiada od marca. Strażacy i policjanci wielokrotnie interweniowali w związku z pożarami wybuchającymi w różnych częściach gminy. Ogień pojawiał się na terenach leśnych, łąkach oraz nieużytkach rolnych. W tym okresie odnotowano łącznie 39 przypadków podpaleń.

Wszystko wskazywało, że pożary nie były przypadkowe - jednak sprawca przez długi czas pozostawał nieznany.

Pięć pożarów w jeden dzień - i wpadka

Przełom nastąpił w minioną niedzielę. Tylko jednego dnia służby pięć razy wyjeżdżały do pożarów. W trakcie działań funkcjonariusze zwrócili uwagę na kobietę poruszającą się rowerem w pobliżu miejsc, gdzie pojawiał się ogień.

  • Tego samego dnia lubartowscy policjanci zauważyli rowerzystkę, która przemieszczała się jednośladem w rejonie pożarów. Okazało się, że to ona podkładała ogień w tej gminie - przekazał podkomisarz Krzysztof Sykut z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.

Kobieta została zatrzymana na gorącym uczynku, krótko po kolejnym podpaleniu. Dalsze czynności wykazały, że to właśnie ona odpowiadała za podkładanie ognia. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie jej łącznie 39 zarzutów.

39 zarzutów i trzy miesiące aresztu

Podejrzana odpowie za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Lubartowie zastosował wobec 51-latki tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

Za zarzucane czyny kobiecie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Dźgnęła męża podczas wspólnej libacji, miała 3,8 promila. Odpowie za usiłowanie zabójstwa
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii
Śmiertelny wypadek w Lublinie. Stan techniczny pojazdu i brawura mogły doprowadzić do tragedii