Kardynał Stanisław Dziwisz stawił się przed Sądem Okręgowym w Krakowie, gdzie został przesłuchany jako świadek w procesie wytoczonym Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międzybrodziu Bialskim. Janusz Szymik domaga się od pozwanych 20 mln zł zadośćuczynienia za krzywdy, których doznał jako dziecko ze strony ówczesnego proboszcza, ks. Jana Wodniaka. Dziwisz wcześniej nie pojawił się na dwóch wyznaczonych przesłuchaniach, powołując się na podeszły wiek, stan zdrowia i zalecenie unikania stresu.

„Nie mogę uczestniczyć w czynnościach wywołujących stres”. Tak kardynał Dziwisz tłumaczy nieobecność jako świadek w sprawie o molestowanie
Kardynał Stanisław Dziwisz po raz kolejny nie pojawił się w Sądzie Okręgowym w Krakowie, gdzie miał zostać przesłuchany jako świadek w procesie Janusza Szymika przeciwko Archidiecezji Krakowskiej. Były ministrant domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za krzywdy związane z wieloletnim wykorzystywaniem seksualnym przez ówczesnego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim, ks.

Podczas zeznań kardynał przekonywał, że nie wiedział o wykorzystywaniu Janusza Szymika. Tłumaczył, że przez 27 lat przebywał w Watykanie jako sekretarz Jana Pawła II i nie zajmował się wówczas tym, co działo się w krakowskiej archidiecezji. Przyznał, że kojarzył ks. Wodniaka, jednak zaprzeczył, aby utrzymywał z nim osobiste lub przyjacielskie kontakty. Fragment jego wypowiedzi zarejestrowała kamera TVN24.

Janusz Szymik nie uwierzył w wyjaśnienia hierarchy. Jego zdaniem Dziwisz próbował umniejszyć swoją znajomość z ks. Wodniakiem. Wskazywał między innymi na archiwalne fotografie, które miały przedstawiać obu duchownych podczas wspólnych wyjazdów w latach 80. Kardynał odpowiadał, że po tylu latach nie potrafi rozpoznać wszystkich osób widocznych na zdjęciach.

Po zakończeniu przesłuchania Dziwisz nie chciał szerzej rozmawiać z dziennikarzami. Gdy wychodząc z budynku, został ponownie zapytany przez reporterkę TVN, odpowiedział: „Nie ma pani prawa mnie pytać”. Całą wymianę zarejestrowała kamera.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Pijany kierowca ciągnika wjechał pod pociąg z 500 pasażerami. Opublikowano nagranie z przejazdu
Pijany kierowca ciągnika wjechał pod pociąg z 500 pasażerami. Opublikowano nagranie z przejazdu
To nagranie oburzyło wielu polityków. Terlikowski wyjaśnia, że na Pol’and’Rock nie doszło do profanacji papieża
To nagranie oburzyło wielu polityków. Terlikowski wyjaśnia, że na Pol’and’Rock nie doszło do profanacji papieża