Rządowy projekt dopłat do składek ZUS dla artystów wywołał falę komentarzy w całym kraju. Do dyskusji dołączył Skolim - znany piosenkarz disco polo - który podczas transmisji na żywo nie przebierał w słowach. Jego wypowiedź błyskawicznie obiegła sieć i wywołała burzę.
Rząd chce dopłacać artystom do ZUS-u
26 maja 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przepisy przewidują dopłaty z budżetu państwa do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla artystów o niskich i nieregularnych dochodach. Rząd szacuje, że z nowego systemu wsparcia skorzystać ma około 20 tysięcy osób. Jak uzasadniała minister kultury Marta Cienkowska, co dziesiąty artysta w Polsce nie ma w ogóle ubezpieczenia społecznego ani zdrowotnego, a nieregularne dochody uniemożliwiają mu regularnie płacenie składek.
Gorąca debata publiczna
Temat natychmiast rozpalił debatę publiczną. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen napisał wprost, że nie zgadza się na to, żeby ludzie zarabiający najniższą krajową płacili za „emerytury nierobów". Na jego słowa ostro zareagowała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, przypominając, że państwo już teraz dopłaca do składek różnych grup - wakacje składkowe dla przedsiębiorców kosztują budżet 3 miliardy złotych rocznie, a program Mały ZUS Plus kolejny miliard. Krytykę wyraził też Paweł Kukiz, na co z kolei odpowiedział mu Zbigniew Krzywański z zespołu Republika, nazywając jego słowa „intelektualną masakrą".
Skolim bez cenzury
Do dyskusji postanowił dołączyć Skolim - jeden z najbardziej rozpoznawalnych wykonawców disco polo w Polsce. Podczas transmisji live w mediach społecznościowych powiedział wprost, że pieniądze podatników nie powinny trafiać „na k*rwy i ćp*nów" - w ten sposób odnosząc się do części środowiska artystycznego. Jego słowa wywołały natychmiastową burzę w sieci.
Nagranie krąży w internecie
Wypowiedź Skolima w ekspresowym tempie zaczęła krążyć po mediach społecznościowych - zarówno wśród tych, którzy oklaskują jego szczerość, jak i tych, którym jego język i ton wyraźnie nie przypadły do gustu. Sam piosenkarz słynie z bezpośredniości i niestronieniu od kontrowersyjnych komentarzy, jednak ta konkretna wypowiedź - ze względu na dosadność użytych słów - odbiła się szczególnie głośnym echem.