Pisaliśmy już o tym tiktokerze, który postanowił zabłysnąć swoim głupim zachowaniem w Polsce. Widać, że nic go nie nauczyło - tym razem zabrał się do warszawskiego metra z ogromnym głośnikiem i znowu wystawił się na reakcję, której najwyraźniej się nie spodziewał.

Głośnik w metrze i próby rozkręcenia imprezy

Tiktoker wsiadł do wagonu z dużym przenośnym głośnikiem i włączył muzykę - głośno, tak żeby wszyscy to poczuli. Klasyczny schemat: zrób zamieszanie, nagraj reakcje, wrzuć do sieci. Problem w tym, że warszawiacy mają już tego typu „kontent" po dziurki w nosie.

Tutaj pisaliśmy o poprzedniej akcji

Kolejny youtuber szybko wyjaśniony w Polsce. Chciał zabłysnąć swoim głupim zachowaniem
Zagraniczni twórcy internetowi szukający taniej uwagi na polskich ulicach coraz częściej przekonują się, że mieszkańcy naszego kraju potrafią błyskawicznie utemperować ich uciążliwe zachowania. Do sieci trafiło nagranie z udziałem jednego z najbardziej irytujących influencerów, który zyskał popularność dzięki robieniu hałasu w miejscach publicznych. Jego próba zrobienia show w warszawskim metrze

Żeby film wyglądał bardziej naturalnie i imprezowo, tiktoker postanowił zaangażować współpasażerów. Chciał zbić żółwika z chłopakiem obok jednak ten całkowicie go olał.

Kobieta też go zignorowała

Nie zrażony tym, tiktoker wstał i podszedł do kobiety z tym samym pomysłem. Efekt identyczny - pasażerka nie miała najmniejszego zamiaru uczestniczyć w żadnym nagraniu. Odwróciła wzrok i tyle.

Dla twórcy internetowego, który przyjeżdża do obcego miasta z nadzieją na viralowy materiał, to był wyraźny sygnał. Sygnał, który zignorował.

Ktoś wziął sprawy w swoje ręce

Kiedy tiktoker zbliżał się do drzwi wagonu, jeden z pasażerów wstał, podszedł spokojnie do głośnika i po prostu go ściszył. A chwilę później - wypchnął głośnik z wagonu na peron.

Bez słowa. Bez awantury. Bez zbędnych komentarzy. Sprzęt wylądował poza pociągiem, drzwi się zamknęły i tyle.

Polacy coraz mniej cierpliwi wobec takich „twórców"

Opisywany tiktoker to nie pierwszy i pewnie nie ostatni zagraniczny content creator, który przyjeżdża do Warszawy z przekonaniem, że mieszkańcy chętnie posłużą mu za rekwizyty do nagrania. Rzeczywistość jest jednak inna - ludzie nie mają ochoty brać udziału w cudzych produkcjach, szczególnie gdy wiąże się to z hałasem i nachalnym zaczepianiem.

Nagranie z incydentu szybko zaczęło krążyć w sieci, a komentarze są w większości przychylne dla pasażera, który zakończył imprezę w prosty i skuteczny sposób. Wielu internautów przyznaje wprost, że zrobiłby to samo.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Strzały i maczety pod Toruniem. W sieci pojawiły się nagranie, policja prowadzi czynności.
Strzały i maczety pod Toruniem. W sieci pojawiły się nagranie, policja prowadzi czynności.
Zderzenie autokaru z tramwajem w Poznaniu. W internecie pojawiło się nagranie
Zderzenie autokaru z tramwajem w Poznaniu. W internecie pojawiło się nagranie