Miało być spokojnym nocnym kursem, a skończyło się ostrą awanturą. W sieci pojawiło się nagranie kłótni między taksówkarzem a jego pasażerem, która wybuchła z pozornie błahego powodu. Klientowi nie spodobało się, że kierowca jedzie zbyt szybko. Z czasem wymiana zdań przerodziła się w prawdziwą pyskówkę pełną wyzwisk i mocnych słów. Całość uchwyciła kamera w samochodzie.

Do zdarzenia doszło około pierwszej w nocy, na pustej, trzypasmowej drodze. Jak relacjonuje sam kierowca, pasażer od początku kursu szukał pretekstu do kłótni. Punktem zapalnym stała się prędkość. Klient uznał, że taksówkarz jedzie za szybko, i domagał się, by ten zwolnił.

Spór o kilka kilometrów na godzinę

Kierowca przyznaje, że faktycznie jechał zbyt szybko, ale po zwróceniu mu uwagi zwolnił. To jednak nie zakończyło sporu. Pasażer w dalszym ciągu był niezadowolony i żądał, by taksówkarz jechał równo pięćdziesiąt kilometrów na godzinę. Według relacji kierowcy nie dało się dojść do porozumienia, a napięcie w aucie tylko rosło.

Sam taksówkarz nie ukrywa, że i on uniósł się bardziej, niż powinien. Jak tłumaczy, ostatecznie wyprowadziła go z równowagi chwila, w której pasażer zaczął odnosić się do jego ojca. To właśnie wtedy emocje sięgnęły zenitu, a z obu stron posypały się wyzwiska.

@matthew_bolciarz_

1 w nocy trzypasmowa pusta droga, klient od samego poczatku szukał do czego sie przyczepic. To fakt jechalem za szybko ale, po zwroceniu uwagi zwolnilem do 61km/h w dalszym ciągu krzyczał i wymagał równo 50km/h nie dało sie porozumieć. Uniosłem sie za bardzo natomiast jak wjechał na temat mojego taty, uruchomił mnie. PS. Kazdy kto ma prawko wie, że 50 km/h to jest prawie stanie w miejscu, tymbardziej kiedy na drodze nie ma samochodów i w mojej pracy liczy sie czas. Pozdrawiam

♬ oryginalny dźwięk - matthew_bolciarz_

Wymiana zdań pełna emocji

Na nagraniu słychać, jak atmosfera w samochodzie robi się coraz gęstsza. Pierwotny spór o prędkość szybko zszedł na dalszy plan, ustępując miejsca osobistym wycieczkom i ostrym słowom. Z auta padają wyzwiska, a ton rozmowy jest daleki od jakiejkolwiek próby załagodzenia sytuacji.

Kierowca w komentarzu pod filmem odniósł się też do samej kwestii prędkości. Jak zauważył, każdy, kto ma prawo jazdy, wie, że pięćdziesiąt kilometrów na godzinę na pustej drodze to tempo bardzo wolne, a w jego pracy liczy się czas. To właśnie różnica zdań w tej sprawie stała się iskrą, od której zaczęła się cała awantura.

Nerwy zamiast rozmowy

Nagranie to kolejny przykład tego, jak niewiele potrzeba, by zwykły kurs zamienił się w ostre starcie. Z jednej strony pasażer domagający się jazdy zgodnej z przepisami, z drugiej kierowca, dla którego liczy się czas i który dał się ponieść emocjom. Zamiast spokojnej rozmowy obie strony wybrały konfrontację.

Tego typu sytuacje regularnie trafiają do sieci i wzbudzają spore poruszenie. Część internautów staje w takich przypadkach po stronie kierowców, inni przyznają rację pasażerom domagającym się bezpiecznej jazdy. Tym razem materiał również szybko podzielił komentujących.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Tragedia w luksusowym kurorcie na Dominikanie. Ogromny pożar, nie żyje turystka
Tragedia w luksusowym kurorcie na Dominikanie. Ogromny pożar, nie żyje turystka
Niedźwiedź w centrum Przemyśla. Pełna mobilizacja służb, w sieci pojawiły się nagrania
Niedźwiedź w centrum Przemyśla. Pełna mobilizacja służb, w sieci pojawiły się nagrania