SpaceX szykuje się do wejścia na giełdę, które może przyćmić wszystkie dotychczasowe debiuty. Według doniesień firma Elona Muska celuje w wycenę sięgającą niemal 2 bilionów dolarów, co od razu stawia ten temat w kategorii finansowych rekordów. Choć szczegóły nie są jeszcze oficjalnie przesądzone, rynek już teraz traktuje potencjalne IPO SpaceX jako jedno z najważniejszych wydarzeń najbliższych miesięcy.

bloomberg.com
Na papierze SpaceX ma czym kusić inwestorów. Firma jest liderem rynku lotów kosmicznych, rozwija Starlinka, obsługuje kontrakty rządowe i prywatne, a nazwisko Muska nadal działa na wyobraźnię rynku. Tyle że przy tak astronomicznej wycenie pojawia się podstawowe pytanie: czy inwestorzy rzeczywiście będą gotowi zapłacić aż tyle za udział w tej historii?
I tu zaczynają się kontrowersje. Część rynku widzi w SpaceX spółkę wyjątkową, która może jeszcze przez lata dominować w kosmosie i internecie satelitarnym. Inni zwracają uwagę, że wycena bliska 2 bilionom dolarów to poziom zarezerwowany dla największych gigantów technologicznych świata, a nie każdy jest przekonany, że SpaceX już dziś zasługuje na takie porównanie. Dlatego ewentualne IPO Muska może być nie tylko największym debiutem w historii, ale też jednym z najgoręcej dyskutowanych.