Kiedy karnet na Juwenalia kosztuje tyle co wejściówka na porządny koncert, niektórzy szukają kreatywnych sposobów, żeby wyjść na zero. Jeden z uczestników tegorocznych Juwenaliów wpadł na pomysł, który szybko zdobył uznanie internautów - chwycił za worek i przez całą imprezę zbierał porzucone przez studentów butelki i puszki, żeby odzyskać kaucję.

85 złotych za karnet? Trzeba to jakoś odrobić

Nagranie pochodzi z konta serga_03 na Instagramie. Jego autor pokazał, jak systematycznie przemierzał teren imprezy z workiem w ręku, zbierając opakowania porzucane przez bawiących się studentów. Kalkulacja była prosta - każda butelka PET i każda puszka to 50 groszy kaucji zwracanej w systemie kaucyjnym. Przy odpowiedniej liczbie zebranych opakowań cały karnet można odrobić bez większego wysiłku, a przy odrobinie zaangażowania - nawet wyjść na plus.

A od kiedy to Juwenalia są płatne?

To pytanie zadaje sobie coraz więcej osób. Jeszcze kilka lat temu wstęp na juwenalia w większości miast był bezpłatny - impreza miała charakter otwartego święta studenckiego, finansowanego przez uczelnie i samorządy studenckie. Stopniowo jednak organizatorzy zaczęli wprowadzać wejściówki, tłumacząc to rosnącymi kosztami organizacji, coraz droższymi gwiazdami i koniecznością opłacenia ochrony oraz infrastruktury.

Dziś płatne juwenalia to już norma w większości polskich miast. Na Juwenaliach Białostockich 2026 bilet jednorazowy kosztował 90 zł, a karnety dwudniowe były dostępne w przedsprzedaży. W Poznaniu obowiązywały karnety i bilety ulgowe dla studentów uczelni współorganizujących imprezę. Bezpłatny wstęp to dziś rzadkość i zwykle ogranicza się do wybranych godzin lub mniejszych scen.

System kaucyjny w roli ratownika budżetu

Pomysł bohatera nagrania działa tym sprawniej, że od 2025 roku w Polsce funkcjonuje obowiązkowy system kaucyjny. Każda butelka PET do 3 litrów i każda metalowa puszka do 1 litra objęta jest kaucją w wysokości 50 groszy. Na imprezie, gdzie przez dwa dni bawi się kilka tysięcy osób i wypijane są dziesiątki tysięcy napojów, porzuconych opakowań jest pod dostatkiem. Wystarczy worek, trochę determinacji i cierpliwości.

Internet szybko docenił pomysłowość autora nagrania. W komentarzach roi się od oklasków i żartów - ale też od głosów poważniejszych, pytających wprost: czy to nadal jest studentów święto, skoro trzeba za nie słono płacić?

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Kurierzy z Mariupola nagrali film. Apelują, by płacić im benzyną, a nie pieniędzmi
Kurierzy z Mariupola nagrali film. Apelują, by płacić im benzyną, a nie pieniędzmi
35-letni Kubańczyk z nożami w rękach groził dwóm osobom pozbawieniem życia
35-letni Kubańczyk z nożami w rękach groził dwóm osobom pozbawieniem życia