Krzysztof Stanowski w ostrych słowach krytykuje ludzi nadmiernie przekraczających prędkość w jednym z filmów na swoim kanale. Ale zacznijmy od początku.

W niedzielę 30 sierpnia sam został zatrzymany przez policję w Odrowążu w województwie świętokrzyskim. Jechał 110 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h, za co dostał 3000 zł mandatu i 13 punktów karnych, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane na trzy miesiące.

Stanowski sam potwierdził całą sytuację na X. Wyjaśnił, że jechał do Wąchocka śladem autokaru Kanału Zero, od którego był około 20 km za nim. Jak opisywał, minął niewielką miejscowość, zobaczył przed sobą długą prostą i przyspieszył, a policja zmierzyła mu 110 km/h około 10 metrów przed znakiem kończącym teren zabudowany. W kolejnych odpowiedziach podkreślał, że nikogo wtedy nie wyprzedzał i nie zamierza obwiniać policjantów ani wykłócać się o niewidoczny radiowóz. Przyznał wprost, że zawinił, policjanci mieli rację, zapłacił karę na miejscu i przez najbliższe trzy miesiące odpocznie od prowadzenia.

Cała historia robi się szczególnie ciekawa, gdy przypomnimy materiał, który Stanowski opublikował wcześniej na Kanale Zero. W filmie poświęconym zachowaniu kierowców na polskich drogach stwierdził, że „chore zapierdalanie jest oznaką deficytów intelektualnych”, a mówiąc mniej delikatnie, „debilizmu”. Przekonywał też, że to sami kierowcy muszą brać odpowiedzialność za sposób, w jaki jeżdżą, zamiast oczekiwać, że wszystko załatwią policja i państwo.

Film „STANOWSKI: MAJTCZAK, EL DURSI I POLSKIE DROGI” został opublikowany 19 lipca 2024 roku. Teraz, gdy jego autor sam stracił prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o 60 km/h, tamta wypowiedź słabo się zestarzała.

Całość nagrania tutaj

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Fan uderzony przez Popka przedstawił swoją wersję wydarzeń. Twierdzi, że było zupełnie inaczej
Fan uderzony przez Popka przedstawił swoją wersję wydarzeń. Twierdzi, że było zupełnie inaczej
„Dawno takiego g*wna nie jadłem”. Książulo ocenia restaurację we wrocławskim zoo i przeprasza
„Dawno takiego g*wna nie jadłem”. Książulo ocenia restaurację we wrocławskim zoo i przeprasza