Sprawa, która zelektryzowała Iławę i wywołała lawinę spekulacji w sieci, ma swój finał. Policja ustaliła i zatrzymała nadawcę przesyłki, która tydzień temu eksplodowała w twarz policjanta wprost w budynku komendy. To 69-letni mężczyzna, którego namierzono na drugim końcu Polski - w województwie śląskim.

Co się właściwie wydarzyło

Cofnijmy się do wtorku, 23 czerwca. Wieczorem do Komendy Powiatowej Policji w Iławie przyszła mieszkanka miasta. Przyniosła ze sobą paczkę nieznanego pochodzenia - taką, której nie zamawiała. Kiedy policjant próbował zajrzeć do środka i rozszczelnił opakowanie, rozległ się huk, a w pomieszczeniu gwałtownie uwolniła się nieznana substancja. Funkcjonariusz został raniony w twarz.

O całej tej sytuacji pisaliśmy [Tutaj].

Wtedy zarządzono natychmiastową ewakuację budynku. Na miejsce ruszyła karetka oraz specjaliści od rozpoznania zagrożeń biologicznych, chemicznych, radiacyjnych i pirotechnicznych. W sieci momentalnie zawrzało, pojawiły się wpisy o rzekomym zagrożeniu terrorystycznym - co, jak się okazało, nie miało żadnego pokrycia w faktach.

Na szczęście obrażenia policjanta były powierzchowne. Doszło do podrażnienia oczu i poparzenia skóry twarzy, ale bez przerwania tkanek. Po kilkunastu godzinach obserwacji w szpitalu wrócił do domu. Kobieta, która przyniosła paczkę, nie ucierpiała.

Zatrzymanie na Śląsku

W niedzielę, 28 czerwca, kryminalni z Iławy - we współpracy z policjantami z Olsztyna, Raciborza i kontrterrorystami z Katowic - zatrzymali podejrzanego na terenie województwa śląskiego. Działali na podstawie postanowienia Prokuratury Rejonowej w Iławie.

No i tu zaczyna się robić ciekawie. Bo podczas przeszukania mieszkania i pomieszczeń gospodarczych mężczyzny policjanci znaleźli całkiem pokaźny zestaw. Komputer, nośniki pamięci, pojemniki z nieznaną substancją, petardy, a do tego krzaki marihuany.

Zarzuty i areszt

69-latek usłyszał kilka zarzutów naraz. Posiadanie narkotyków, posługiwanie się substancją mogącą sprowadzić niebezpieczeństwo dla osób albo mienia, narażenie innych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także spowodowanie uszczerbku na zdrowiu innej osoby.

Co istotne, mężczyzna przyznał, że zna kobietę, do której trafiła paczka. Częściowo przyznał się też do winy i złożył wyjaśnienia, z których wynika, że przygotował tę przesyłkę.

We wtorek, 30 czerwca, Sąd Rejonowy w Iławie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na najbliższe 3 miesiące. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Śmiertelny wypadek na A4. Ciężarówka przebiła bariery, droga była zablokowana przez kilka godzin
Śmiertelny wypadek na A4. Ciężarówka przebiła bariery, droga była zablokowana przez kilka godzin
Browar za browarem za kierownicą autobusu miejskiego. Reakcja świadka zapobiegła tragedii
Browar za browarem za kierownicą autobusu miejskiego. Reakcja świadka zapobiegła tragedii