Nagrania wyglądają tak niewiarygodnie, że w sieci szybko pojawiły się pytania, czy nie zostały wygenerowane przez AI. Tym razem jednak wszystko wydarzyło się naprawdę. Tuż przed sobotnim meczem rugby Springboks z All Blacks nad DHL Stadium w Kapsztadzie przeleciały w ciasnej formacji dwa pasażerskie Embraery należące do linii Airlink. Flightradar24 ustalił na podstawie danych z samolotów, że prowadząca maszyna minęła dach stadionu z zapasem zaledwie 41–46 stóp, czyli około 12,5–14 metrów.
Przelot wykonały Embraer E195 ZS-YDE oraz E190 ZS-YAE, pomalowane w specjalne barwy związane z serią „Rugby’s Greatest Rivalry”. Na jednym z nagrań widać, jak samoloty przelatują nad niemal 60 tysiącami kibiców, a jedna z maszyn przecina nawet chmurę dymu z pirotechniki. Widowiskowy manewr wywołał w internecie zarówno zachwyt, jak i pytania o bezpieczeństwo tak niskiego lotu nad pełnym stadionem.
Airlink odniósł się już do kontrowersji. Linie zapewniają, że przelot był wcześniej dokładnie zaplanowany i przećwiczony, a zgodę oraz wsparcie zapewniły południowoafrykański urząd lotnictwa SACAA i służby kontroli ruchu lotniczego. Samoloty leciały z prędkością około 150 węzłów, a w kokpicie każdej maszyny znajdowało się trzech doświadczonych kapitanów. Według Airlink zapis parametrów lotu potwierdził, że obie maszyny pozostały w zatwierdzonych wcześniej limitach wysokości i prędkości.